Błogosławiony Eustachy Kugler

Błogosławiony Eustachy KuglerUrodził się 15 stycznia 1867 roku Neu-Haus w Bawarii. Kiedy miał 7 lat zmarł mu ojciec. Od wczesnego dzieciństwa, Józef doświadczył biedy i niedostatku. Już jako trzynastoletni chłopiec, uczył się ślusarstwa. Pracował ciężko po 12 godzin dziennie, będąc bity przez swego majstra. Uległ poważnemu wypadkowi i choć podjęto leczenie szpitalne, pozostał inwalidą. Po wyjściu ze szpitala, powrócił do domu rodzinnego. Wkrótce umarła mu matka.

Rozpoczął pracę jako ślusarz w zakładzie szwagra w Reichenbachu. Tam często odwiedzał klasztor bonifratrów oraz szpital, który bracia prowadzili. W 1894 roku został przyjęty do Zakonu i otrzymał imię Eustachy. Tak rozpoczęła się jego ofiarna, przeszło 50 – letnia służba Bogu. Pomimo swojego kalectwa pracował z gorliwością wśród chorych i niepełnosprawnych: w szpitalach, sanatoriach oraz domach opieki. Pełnił także wielokrotnie funkcję przełożonego wspólnoty zakonnej. Ostatecznie został wybrany prowincjałem i urząd ten sprawował aż do śmierci, przez 21 lat. Jego posługa przypadła na ciężkie lata reżimu hitlerowskiego, który prowadził walkę z kościołem. Brat Eustachy przeszedł 30 przesłuchań gestapo, jednak nie odstąpił od wiary. Zwyciężał przeciwników świętością i wielkością swego ducha.

To, co najbardziej uderzało w jego postawie to duch modlitwy i bezgranicznego zaufania Bogu. Bardzo głęboka była również jego relacja do Maryi, którą umiłował, jak Matkę. Często w modlitwie różańcowej, Jej oddawał swoje sprawy. Zmarł 10 czerwca 1946 roku w opinii świętości.

Modlitwa wstawiennicza

Z głębi serca oddaję ci cześć za Twoją bezgraniczną ufność Bogu i błagam módl się za mną o uległość woli Bożej we wszystkich przeciwnościach mojego życia. Błogosławiony Eustachy przybądź mi z pomocą i spraw, przez Twoje wstawiennictwo, by modlitwy moje u Tronu Bożego stały się skuteczne. Wyproś mi wzmocnienie wiary, nadziei i miłości oraz łaskę uzdrowienia dla /…/, a na koniec życia wprowadź mnie do Królestwa niebieskiego. Amen. Ojcze Nasz… Zdrowaś Maryjo… Chwała Ojcu…