Poświęcenie kaplicy pw. św. Jana Bożego – Witebsk, Białoruś

W dniu 19 października 2017 r. w Witebsku, na Białorusi odbyło się poświęcenie kaplicy pw. św. Jana Bożego. W uroczystościach, którym przewodniczył  ks. bp Aleg Butkiewicz, wzięli udział pensjonariusze i pracownicy Domu Starców, na terenie którego znajduje się kaplica, a z Zakonu Bonifratrów – brat Emanuel z Konwentu w Katowicach.

Zachęcamy do lektury jego relacji z tego wydarzenia:

O św. Janie Bożym w Witebsku

Idźcie!.. uzdrawiajcie chorych… i mówcie im:

Przybliżyło się do was królestwo Boże.

Łk 10, 3.9

       Święty Jan Boży zaskoczył mnie po raz kolejny! I spodziewać się nie mogłem, że 50 km od Rosji, w Witebsku jest on czczony i już od ponad 15 lat opiekuje się mieszkańcami i pracownikami tamtejszego państwowego Domu Starców. A rozpoczęło się wszystko wówczas, gdy ówczesny proboszcz parafii św. Antoniego ks. Aliaksandr Amialchenia po przeczytaniu książki „Żebrak z Granady” zafascynował się postacią naszego ojca założyciela i postanowił obrać jego za opiekuna powstającej w tym czasie kaplicy, w jednym z pomieszczeń Domu. Aktualnie ogrom pracy po organizacji opieki duszpasterskiej i koordynacji wolontariatu w tym ośrodku wykonuje siostra Antonia ze zgromadzenia Służebniczek Dębickich. Dzięki jej staraniom wykonano również remont kaplicy i to właśnie ona przekazała do kurii prowincjalnej naszego zakonu informację o tym, że 19 października 2017 r. zaplanowano poświęcenie kaplicy przez biskupa witebskiego Aleha Butkiewicza. Wyjazd (a można nawet powiedzieć – pielgrzymka) na te uroczystości stał się dla mnie wielką radością i mocnym przeżyciem duchowym.

 

Witebsk – miasto na północnym-wschodzie Białorusi liczące blisko 370 tys. mieszkańców, znane przede wszystkim dzięki temu, że tu mieszkał i tworzył  Marc Chagall. A dla katolików to miasto kojarzy się również z tragiczną historią. 12 listopada 1623 r. w Witebsku śmiercią męczeńską zginął św. Jozafat Kuncewicz, a w czasach radzieckich miasto przodowało w ateizacji: okrutnie prześladowano wyznawców wszystkich religii, zamknięte i zniszczone były wszystkie kościoły. I oto po raz kolejny krew męczenników stała się zasiewem nowych chrześcijan! W mieście już działa 4 kościoły, a ten, przy którym pracują siostry służebniczki nawet zasłynął na całą Białoruś dzięki oryginalnym współczesnym freskom (niektórzy wypatrują Putina, Obamę i Dalajlamę w roli trzech mędrców, którzy przyszli pokłonić się Nowonarodzonemu Jezusowi).

I oto w dzień po święcie ewangelisty Łuki, opiekuna służby zdrowia, niewielka kaplica na 4-tym piętrze Domu Starców była wypełniona po brzegi mieszkańcami (niektórzy byli na wózkach), wolontariuszami i po prostu nieobojętnymi ludźmi. Wspólnie chwaliliśmy Pana, bo przyszedł przy pomocy naśladowców św. Jana Bożego do tego Domu cierpienia z pocieszeniem dla porzuconych, samotnie dźwigających swój krzyż podeszłego wieku i choroby. Od siostry i jej pomocników Pensjonariusze zawsze mogą spodziewać się na życzliwy uśmiech, uwagę, modlitwę i pomoc nierzadko w intuicyjnym poszukiwaniu oparcia w Bogu (gdyż byli wychowani w czasach ateizmu i mają bardzo powierzchowną wiedzę o życiu chrześcijańskim i sakramentach).

I w naszych czasach św. Jan Boży dociera do chorych i cierpiących, niosąc im ulgę dla ciała i wskazując drogę do Królestwa Bożego.

Brat Emanuel OH