Kolonoskopia – badanie, które warto zrobić chociaż raz w życiu

Rozmowa z doktorem Wojciechem Piotrowskim, specjalistą gastroenterologiem, kierownikiem Pracowni Endoskopowej przy Szpitalu Zakonu Bonifratrów w Łodzi.

Osoby po 50. roku życia zachęca się, żeby zrobiły sobie profilaktyczne badanie kolonoskopowe. Na czym polega to badanie, czego się dowiemy, jeśli je wykonamy?

Kolonoskopia umożliwia obejrzenie jelita grubego od środka. Poddanie się temu badaniu, to najlepszy sposób, żeby uniknąć raka jelita grubego. Inaczej mówiąc – jeśli ktoś nie chce mieć raka jelita grubego, powinien profilaktycznie zrobić sobie kolonoskopię. Nie ma dziś dokładniejszego, pewniejszego sposobu zbadania dolnego odcinka przewodu pokarmowego, sposobu pozwalającego także na usunięcie w trakcie badania zmian w jelicie, które mogłyby przekształcić się w niebezpieczny nowotwór.

Dlaczego do wykonania kolonoskopii zachęca się właśnie osoby po pięćdziesiątce?

Ponieważ nowotwór jelita grubego – jeśli się pojawi – zaczyna się rozwijać najczęściej u osób w tym wieku. Nie jest na początku zwykle bardzo groźny, nawet przez 10 lat może nie dawać żadnych objawów. I jest najczęściej całkowicie wyleczalny, jeśli zauważymy go w tej bezobjawowej fazie, więcej – możemy jego rozwojowi zapobiec już w trakcie badania kolonoskopowego. To są właśnie powody, dla których prosimy osoby 50+ o poddanie się kolonoskopii. Dodatkowym argumentem za profilaktyczną kolonoskopią niech będą statystki – rak jelita grubego jest wykrywany w Polsce co roku u około 20 tysięcy osób, jest drugim co do częstości występowania nowotworem złośliwym u kobiet, trzecim u mężczyzn.

To teraz powiedzmy o samym badaniu i przekonajmy tych, którzy uważają, że jest ono bolesne, krępujące i kłopotliwe w przygotowaniu, że to nie do końca rzetelna ocena kolonoskopii.

Zacznijmy od przygotowania do badania, bo dla większości pacjentów, którzy oceniali kolonoskopię już po jej wykonaniu, największym obciążeniem było jednak przygotowanie się do tego badania, a nie sam jego przebieg.  A przygotowanie jest tu bardzo istotne – chodzi o to, żeby jelito grube było czyste, żeby można było dokładnie je obejrzeć, żeby resztki pokarmu nie utrudniały pracy kolonoskopu, nie zapychały aparatu. Niestety, oczyszczanie jelita jest procesem nieco złożonym i właściwie można uznać, że zaczyna się jeszcze kilka dni przed badaniem od rezygnacji z pokarmów zawierających jakiekolwiek ziarna, drobne pestki. A więc najpierw trzeba odstawić to, co pewnie lubimy mieć na stole – na przykład pełnoziarnisty chleb, niektóre warzywa. Następnie w czasie 24 godzin poprzedzających badanie zaczyna się już właściwe oczyszczanie jelita – pacjent musi wypić około 3-4 litrów płynów, częściowo z dodatkiem środka przeczyszczającego. Ale to przestaje już być bardzo nieprzyjemne, bo można dziś wybierać wśród różnych środków wspomagających oczyszczanie jelita. A zapisując się na badanie pacjent dostanie też wskazówki, jak najbardziej komfortowo wykonać tę ostatnią fazę przygotowania do badania, jak złagodzić nieprzyjemne odczucia. My często podpowiadamy, że lepiej jest przyjmować płyny w formie schłodzonej, że można dodać nieco soku z cytryny, można popić klarownym sokiem jabłkowym, że dobrze jest preparat wspomagający oczyszczanie jelita wypić w dwóch dawkach, podzielić jego przyjmowanie na dwa razy. Warto o to wszystko zapytać w przychodni, zapisując się na badanie.

A co z bólem, no i z tym, że badanie jest krępujące?

Jeśli ktoś uważa, że to musi boleć, bo do jelita wprowadza się kamerę, to od razu wyjaśniam – jest to miniaturowa kamera. Wszystko mieści się w elastycznej rurce grubości palca, ma ona średnicę około jednego centymetra. Co ciekawe w tym „wężyku” można także umieścić narzędzia chirurgiczne i zdalnie nimi sterować. W większości przypadków nie ma więc mowy o bólu związanym z pracą kolonoskopu, wprowadzeniem go do jelita grubego, tym bardziej, że stosuje się żele znieczulające. W efekcie lekarz widzi jelito w czasie rzeczywistym, w naturalnych kolorach, może zatrzymać się w dowolnym miejscu, obejrzeć je pod innym kątem, inaczej oświetlić. Dbamy też o intymność pacjenta: podczas badania ma na sobie specjalne spodenki.

Powiedział Pan, że kolonoskopia jest bezbolesna w większości przypadków, są więc pewnie pacjenci, dla których to badanie może być nieprzyjemne. Kiedy tak może być?

Pacjenci, którzy mogą odczuwać ból, to osoby, które są po poważniejszych operacjach w obrębie jamy brzusznej, często są to kobiety po operacjach ginekologicznych. Wtedy kolonoskopię wykonuje się w znieczuleniu ogólnym, ewentualnie w analgosedacji, czyli po podaniu leków uspokajających i nasennych, czasowo zmniejszających świadomość oraz leków przeciwbólowych, zmniejszających odczuwanie bólu. O tym, czy będzie potrzebne znieczulenie, o wyborze jego formy decyduje się już na etapie wywiadu przy zapisie na badanie, bo w przypadku znieczulenia ogólnego pacjent musi być do niego zakwalifikowany, musi mieć wykonane odpowiednie badania laboratoryjne.

Jak długo trwa badanie? Jak często trzeba je robić?

Samo badanie trwa najczęściej kilkanaście minut, ale może też trwać nawet godzinę, jeśli w jego trakcie trzeba – i oczywiście można – wykonać zabieg usunięcia polipa, jakiejś zmiany w jelicie, która mogłyby przekształcić się nowotwór złośliwy. To, jak mówiłem, dodatkowa zaleta kolonoskopii, bo robi się to od ręki, bez dodatkowej wizyty w szpitalu. Jeśli w wyniku badania stwierdzono, że z jelitem grubym jest wszystko w porządku, kolejne trzeba zrobić dopiero za 10 lat, chyba że lekarz wykonujący badanie zaleci, żeby zrobić je wcześniej. U osób, w których rodzinie ktoś chorował na raka jelita grubego profilaktyczną kolonoskopię powinno robić się co 5 lat. Te osoby powinny także wcześniej – już po ukończeniu 40 lat – zacząć profilaktycznie wykonywać to badanie. Oczywiście powinniśmy bez względu na wiek udać się do gastroenterologa, a w efekcie być może zostać skierowanym na kolonoskopię, jeśli zaobserwujemy u siebie niepokojące objawy, takie jak: pojawienie się krwi w kale, zmianę rytmu wypróżnień, utratę wagi ciała bez przyczyny, niedokrwistość (anemia).

Powiedzmy jeszcze, co podnosi ryzyko zachorowania na raka jelita grubego, dlaczego w ostatnich latach przybywa osób, u których diagnozowany jest ten nowotwór?

Zmienił się styl naszego życia – jakość tego, co jemy (dieta bogata w czerwone mięso, w tłuszcze zwierzęce, a uboga w błonnik roślinny), sposób w jaki jemy: często w pośpiechu, stresie. Niejeden z nas się przejada, jesteśmy mało aktywni, żyjemy na siedząco. Słowem: żyjemy mniej higienicznie, mniej zdrowo, a bardziej konsumpcyjnie. Większa liczba zachorowań może też wynikać z tego, że wydłuża się czas naszego życia, a nowotwór jelita grubego pojawia się przecież najczęściej u osób starszych.

Copyright 2018 - Bonifratrzy - Zakon Szpitalny św. Jana Bożego

realizacja: velummarketing.pl
do góry