PALENIE TO INHALACJE TRUCIZNAMI?

W tym określeniu nie ma dużej przesady. I choć od lat wiemy o tym, że palenie niszczy zdrowie, uzależnia i kosztuje, wciąż około 9 milionów osób w Polsce pali papierosy. Wdychają wiele razy dziennie dym tytoniowy, zawierający kilka tysięcy związków chemicznych, z których kilkadziesiąt ma działanie rakotwórcze lub toksyczne. Tlenek węgla, smoła, cyjanowodór, aceton, benzen, ołów, arsen – to tylko kilka substancji z długiej listy składników dymu papierosowego.

Palenie ma negatywny wpływ na wszystko, co dzieje się w naszym organizmie, na wszystkie narządy, na ich kondycję i funkcjonowanie. Palący papierosy żyją średnio 10 lat krócej niż osoby niepalące – co roku z powodu chorób odtytoniowych umiera w Polsce ok. 60 tys. osób. Palenie zwiększa kilka razy zagrożenie zawałem serca (ryzyko rośnie proporcjonalnie do liczby wypalanych papierosów), zagrożenie chorobami układu oddechowego, układu krążenia (oprócz zagrożenia zawałem rośnie także zagrożenie udarem mózgu, wylewem, tętniakiem aorty, chorobą wieńcową, miażdżycą), chorobami nowotworowymi (m.in. gardła płuc, żołądka, jelita grubego, nerek, pęcherza), chorobami oczu.

Te wszystkie zagrożenia dotyczą również biernych palaczy, czyli osób przebywających w pomieszczeniu, w którym ktoś pali papierosy, czy w sąsiedztwie osoby palącej. One też oddychają w dużej mierze dymem papierosowym, którym przesycone jest powietrze w pobliżu palacza. Dlaczego o tym piszemy?

21 listopada (trzeci czwartek listopada) przypada Światowy Dzień Rzucania Palenia. Przypominamy o szkodliwości palenia, ponieważ pewnie nie wszyscy palacze zdają sobie sprawę z zagrożeń związanych z tym nałogiem. Nie wszyscy chyba też wierzą, że palenie papierosów może być aż tak groźne. Zachęcamy do poczytania na ten temat, sprawdzenia tych informacji. Do skalkulowania, czy ryzykowanie skróceniem sobie życia i wydawanie na to sporych pieniędzy to dobra decyzja. Bo warto przy okazji przypomnieć, że koszty palenia papierosów – poza tymi związanymi z pogorszeniem zdrowia – nie są wcale małe. Nie są na co dzień odczuwalne, ponieważ są rozłożone na raty, ale jeśli założymy, że przeciętny palacz wypala 15 papierów dziennie, to przez 20 lat wyda na nie ponad 65 tysięcy złotych!

Jeśli kogoś, kto pali papierosy te argumenty nie przekonują do rzucenia palenia, to dodajmy, że zwiększone zagrożenie niektórymi chorobami, które jest skutkiem palenia tytoniu maleje po rzuceniu palenia, a nawet, po kilku czy kilkunastu latach wraca „do normy”, tzn. do ryzyka zachorowania na daną chorobę na podobnym poziomie jak u osoby niepalącej. Po rzuceniu palenia poprawia się kondycja organizmu – normuje się ciśnienie krwi, puls, temperatura ciała, lepiej pracują płuca, poprawia się cera, we krwi jest więcej tlenu, a mniej tlenku węgla.

Warto pamiętać, że są leki pomagające rzucić palenie, można skorzystać z pomocy specjalistów, którzy doradzą, jak poradzić sobie z nałogiem. Na pewno pomocy nie odmówi lekarz POZ, który powie, gdzie można zaleźć wsparcie, jeśli zdecydujemy się na rzucenie palenia.

Copyright 2018 - Bonifratrzy - Zakon Szpitalny św. Jana Bożego

realizacja: velummarketing.pl
do góry