D3 – WITAMINA DOBRA NA WSZYSTKO?

Rozmowa z doktor Ewą Sulińską ze Szpitala Zakonu Bonifratrów w Łodzi.

Od kilku lat sporo mówi się o witaminie D3 – zwraca się uwagę na jej zalety, na to, że jest bardzo potrzebna organizmowi, zaznaczając, że w naszej strefie klimatycznej większość z nas ma jej „w sobie” zdecydowanie za mało. Mówią o tym nie tylko zwykli ludzie czy producenci leków, ale także często lekarze. Mają rację?
Badania, które prowadzono wśród mieszkańców naszego kraju, potwierdzają, że szczególnie w okresie jesienno-zimowym wielu z nas ma niedobór witaminy D3. Dzieje się tak dlatego, że witamina D3 to – mówiąc potocznie – „witamina słońca”. Chodzi o to, że powstaje w 80-90% w naszym organizmie wtedy, gdy wystawiamy ciało na działanie promieni słonecznych (synteza skórna). A że od jesieni do lata słońca jest mniej, nie chodzimy też w chłodniejszych miesiącach w koszulkach z krótkim rękawem, wytwarzamy w tym okresie za mało witaminy D3 w stosunku do potrzeb organizmu. Dlatego od jakiegoś czasu zwraca się uwagę na jej uzupełnianie, suplementowanie. Udowodniono też pozytywny wpływ witaminy D3 na kondycję naszego organizmu, na procesy, które w nim zachodzą.

Najczęściej słyszymy, że ta witamina jest bardzo ważna dla zdrowia naszych kości.
Tak, to najbardziej znana rola witaminy D3 – wpływ na gospodarkę wapniowo-fosforanową w naszym organizmie, na wchłanianie wapnia i fosforu z przewodu pokarmowego, przyswajanie tych pierwiastków, witamina D3 wspomaga również utrzymanie prawidłowego poziomu wapnia we krwi. Ale jest korzystna nie tylko dla układu kostnego, ma też ogromne znaczenie w wielu procesach, które zachodzą w organizmie na poziomie komórkowym. Jest ważnym elementem układu odpornościowego, wspomaga prawidłowe funkcjonowanie mięśni, zmniejsza ryzyko zachorowania na cukrzycę, choroby układu krążenia, nowotworowe (uczestniczy w procesach niszczenia komórek nowotworowych, spowalnia ich namnażanie), poprawia nastrój.

Czy wiadomo, jak wiele osób w naszej strefie klimatycznej, w naszym kraju ma – przynajmniej okresowy – niedobór witaminy D3?
Szacuje się, że dotyczy to około 90% mieszkańców naszego kraju.

Czyli w zasadzie każdy z nas powinien się zainteresować tym, jak i kiedy uzupełniać ewentualny niedobór witaminy D3?
Owszem i dobrze, że mówimy o ewentualnym niedoborze tej witaminy. Bo przecież możemy być w tej grupie osób, które nigdy nie cierpią na jej niedobór, mają jej w organizmie pod dostatkiem przez cały rok. Decyzję o tym, czy suplementować witaminę D3,  należy podjąć po zbadaniu jej poziomu, a następnie po skonsultowaniu się z lekarzem, który – w przypadku niedoboru – powie, jak go zlikwidować, pomoże w wyborze odpowiedniego preparatu, farmaceutyku.

Jeśli się okaże, że trzeba suplementować witaminę D3, to w jakich dawkach ją stosować? Powiedziała Pani, że w ich ustaleniu pomoże lekarz, ale „w obiegu” są informacje o dawkach bardzo wysokich – zwolennicy witaminy D3 przekonują, że im większa dawka, tym lepiej, przez cały rok.
To nieprawda. Zwykle – jak mówiłam – suplementacja jest konieczna w okresie jesienno-zimowym, w stosunkowo niewielkich dawkach. Niektórym osobom, starszym (powyżej 65 roku życia), tym które nie wychodzą na słońce, chorym, lekarz może rekomendować większe dawki witaminy D3 i polecić przyjmowanie jej przez cały rok.

A jaka jest ta – nazwijmy to – standardowa dawka witaminy D3 dla tych, którzy powinni ją uzupełniać jesienią i zimą?
To zależy od wieku – inną dawkę będą przyjmować dzieci, inną młodzież, inną dorośli. Na przykład osoba dorosła, jeśli stwierdzono u niej  niedobór witaminy D3, powinna między wrześniem a kwietniem przyjmować 1000-2000 jednostek D3 (mówimy potocznie o jednostkach witaminy, ale precyzyjnie – chodzi o jednostki aktywności substancji biologicznie czynnej). Jeśli ktoś latem nie wychodzi z domu albo stosuje kremy z filtrami UV, niewykluczone, że powinien suplementować witaminę D3 przez cały rok. Ale jeszcze raz podkreślę – trzeba decyzję o suplementacji, dawce zacząć od zbadania poziomu witaminy D3 i konsultacji z lekarzem.

Powiedzmy jeszcze, ile czasu trzeba latem być na słońcu, żeby zapewnić sobie odpowiednią, naturalną produkcję witaminy w tym okresie?
W zależności od karnacji, typu skóry osoba do 65 roku życia potrzebną dzienną dawkę witaminy D3 „wyprodukuje” przebywając od 5 do 25 minut na słońcu (średnio 15 minut), mając odkryte dłonie, przedramiona, twarz. Krótszy pobyt na słońcu dotyczy osób, które maja jasną karnację, opalają się szybko, „na czerwono”. Czyli latem w zasadzie każdy z nas powinien wyprodukować odpowiednią ilość witaminy D3. Pamiętajmy, że jest też ona w produktach spożywczych, najwięcej w tłustych rybach morskich, ale także np. w maśle, jajkach.

Copyright 2018 - Bonifratrzy - Zakon Szpitalny św. Jana Bożego

realizacja: velummarketing.pl
do góry