{"id":2788,"date":"2019-03-18T07:06:20","date_gmt":"2019-03-18T06:06:20","guid":{"rendered":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/?page_id=2788"},"modified":"2019-09-18T19:00:22","modified_gmt":"2019-09-18T17:00:22","slug":"rebeka-panna","status":"publish","type":"page","link":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/duszpasterstwo\/katecheza-1\/rebeka-panna\/","title":{"rendered":"Rebeka: PANNA, \u017bONA, MATKA"},"content":{"rendered":"<p style=\"text-align: justify\">Charakter narodu, jego przymioty i wady w pierwszym rz\u0119dzie okre\u015blaj\u0105 kobiety jako matki i wychowawczynie. Najbardziej godnym podziwu typem prawdziwej osobowo\u015bci \u017cydowskiej jest nie Abraham, ani Izaak, ale Jakub, a potem J\u00f3zef Egipski. Po kim odziedziczyli oni takie dary? Spu\u015bcizn\u0119 narodu albo rodziny wyznaczaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie matki, pierwsz\u0105 jest Sara, ale potem b\u0119d\u0105 nast\u0119powa\u0142y inne \u2013 mi\u0119dzy nimi szczeg\u00f3lne miejsce zajmuje Rebeka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Pi\u0119kna kobieta<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Ta niezwyk\u0142a kobieta, o z\u0142o\u017conym charakterze, mia\u0142a swoje pi\u0119kne cechy, ale i cienie. Jej imi\u0119 oznacza: <em>poci\u0105gaj\u0105ca<\/em>, <em>powabna<\/em>. Niekt\u00f3rzy j\u0119zykoznawcy t\u0142umacz\u0105 je jako <em>poci\u0105gaj\u0105ca m\u0119\u017cczyzn, przykuwaj\u0105ca ich uwag\u0119<\/em>. Dla kobiety ta cecha mo\u017ce by\u0107 przyjazna, ale tak\u017ce i bardzo niebezpieczna. J. W. von Goethe najcenniejsze swoje dzie\u0142o ko\u0144czy zdaniem: <em>Das ewig Weibliche zieht uns hinan!<\/em>, co si\u0119 t\u0142umaczy: <em>Co wiecznie niewie\u015bcie \u2013 poci\u0105ga nas i podnosi nas w g\u00f3r\u0119 (w niebiosa)<\/em>. Sam Stworzyciel obdarzy\u0142 j\u0105 tym przymiotem. Rebeka skupia\u0142a na sobie uwag\u0119 m\u0119\u017cczyzn, ale w zdrowych granicach. Nawet po czterdziestoletnim sta\u017cu ma\u0142\u017ce\u0144skim jej m\u0105\u017c czule si\u0119 do niej u\u015bmiecha\u0142 (zob. Rdz 26, 8). Kiedy widzia\u0142 to z oka swego pa\u0142acu Abimelek, kr\u00f3l filisty\u0144ski, wezwa\u0142 Izaaka do siebie i rzek\u0142: <em>\u00abPrzecie\u017c to jest twoja \u017cona; dlaczego m\u00f3wi\u0142e\u015b: Jest ona moj\u0105 siostr\u0105?\u00bb <\/em>(Rdz 26, 9). Wtedy on mu odpowiedzia\u0142: <em>\u00abM\u00f3wi\u0142em tak, aby przez ni\u0105 nie postrada\u0107 \u017cycia\u00bb. A na to Abimelek: \u00abCzemu z nami tak post\u0105pi\u0142e\u015b? Niewiele brakowa\u0142o, aby kt\u00f3ry\u015b z mych poddanych \u017cy\u0142 z twoja \u017con\u0105, a wtedy sprowadzi\u0142by\u015b na nas win\u0119\u00bb<\/em> (Rdz 26, 9-10). Musia\u0142a wi\u0119c by\u0107 pi\u0119kna, skoro nawet w staro\u015bci, Izaak ba\u0142 si\u0119 o ni\u0105 i udawa\u0142 jej brata, aby go nie zabito z jej powodu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Rebeka jest \u015bwiadoma swojej urody i zarazem wie, \u017ce ten dar pochodzi z nieba, dlatego nie wynosi si\u0119 nad inne niewiasty. Pi\u0119kno jest cenn\u0105 warto\u015bci\u0105, ale tak\u0105, kt\u00f3r\u0105 mo\u017cna \u0142atwo i nieoczekiwanie straci\u0107, a nawet gdyby tak si\u0119 nie sta\u0142o, to z post\u0119pem czasu jednak przemija. M\u0105drzy m\u0119\u017cczy\u017ani, jakim by\u0142 tak\u017ce i s\u0142uga Abrahama \u2013 kt\u00f3ry szuka\u0142 \u017cony dla jego syna Izaaka \u2013 nie daje si\u0119 oczarowa\u0107 zewn\u0119trznym pi\u0119knem kobiet, ale patrzy na charakter dziewczyny. Nie pi\u0119kna, bogata czy wykszta\u0142cona, a wi\u0119c nie to, co posiada jest istotne, ale jakie jest jej serce. Eliezer nie ko\u0144czy\u0142 wy\u017cszych uczelni, nie uczy\u0142 si\u0119 psychologii, ale wiedzia\u0142, co oznacza dla cz\u0142owieka, zw\u0142aszcza dla kobiety, by\u0107 ch\u0119tn\u0105 do s\u0142u\u017cby. Ta cecha i cnota, kt\u00f3ra uszlachetnia dusz\u0119, nale\u017cy do natury prawdziwie pi\u0119knej kobiety. Wspomniany J. W. von Goethe powiedzia\u0142: <em>Dienen lerne beizeiten das Weib, das ist ihre Bestimmung!<\/em>, co oznacza: <em>S\u0142u\u017ccie w czasach, aby uczy\u0107 si\u0119 kobiety, to jest jej przeznaczenie!<\/em> \u00a0<strong>Kobieta s\u0142u\u017c\u0105ca<\/strong>\u00a0Rebeka ch\u0119tnie s\u0142u\u017cy\u0142a. Pochodzi\u0142a z zamo\u017cnej rodziny, gdzie by\u0142y liczne s\u0142u\u017c\u0105ce. Ale ona nie by\u0142a rozkapryszon\u0105 ksi\u0119\u017cniczk\u0105. Oczywi\u015bcie, nie jest to tylko jej zas\u0142uga. Takie jest wychowanie domu, w kt\u00f3rym uczono dziewcz\u0105t pracy. Wszyscy ludzie, a zw\u0142aszcza m\u0142odzi, maj\u0105 sk\u0142onno\u015b\u0107 do tego, aby wype\u0142ni\u0107 swoj\u0105 powinno\u015b\u0107 i nic ponadto. Rebeka za\u015b czyni wi\u0119cej \u2013 idzie do studni po wod\u0119, po kt\u00f3r\u0105 mog\u0142yby p\u00f3j\u015b\u0107 tak\u017ce niewolnice. W tym czasie Eliezer, stary s\u0142uga Abrahama, modli si\u0119 i walczy o jasne widzenie rzeczy. Przyszed\u0142 do rodzinnego kraju swego pana prosi\u0107 o \u017con\u0119 dla jego syna. Chce znale\u017a\u0107 tylko t\u0119, kt\u00f3r\u0105 wybra\u0142 B\u00f3g. Rozsiod\u0142awszy dziewi\u0119\u0107 wielb\u0142\u0105d\u00f3w, przy studni poza miastem, w wieczornej porze, gdy kobiety przychodzi\u0142y czerpa\u0107 wod\u0119, zacz\u0105\u0142 z g\u0142\u0119bi duszy wo\u0142a\u0107 do Boga: <em>\u00abPanie, Bo\u017ce pana mego Abrahama, spraw, abym spotka\u0142 j\u0105 dzisiaj; b\u0105d\u017a \u0142askaw dla mego pana Abrahama! Gdy teraz stoj\u0119 przy \u017ar\u00f3dle i gdy c\u00f3rki mieszka\u0144c\u00f3w tego miasta wychodz\u0105, aby czerpa\u0107 wod\u0119, niechaj dziewczyna, kt\u00f3rej powiem: ,,Nachyl mi dzban tw\u00f3j, abym si\u0119 m\u00f3g\u0142 napi\u0107\u201d, a ona mi odpowie: ,,Pij, a i wielb\u0142\u0105dy twoje napoj\u0119\u201d, b\u0119dzie t\u0105, kt\u00f3r\u0105 przeznaczy\u0142e\u015b dla s\u0142ugi twego Izaaka; wtedy poznam, \u017ce jeste\u015b \u0142askaw dla mego pana\u00bb <\/em>(Rdz 24, 12-14). Pewna dziewczyna wracaj\u0105c od studni z pe\u0142nym dzbanem wody na ramieniu, niczego nie przeczuwaj\u0105c, przerywa modlitw\u0119 starca, kt\u00f3ry zabiega jej drog\u0119 i prosi o troch\u0119 wody. \u00a0By\u0142a to w\u0142a\u015bnie Rebeka, c\u00f3rka Betuela, syna Milki, \u017cony Nachora, brata Abrahama. Bardzo pi\u0119kna, dziewica, uwa\u017cna i wra\u017cliwa nawet na spragnione zwierz\u0119ta \u2013 ch\u0119tnie spe\u0142nia \u017cyczenie przybysza. A Eliezer, s\u0142uga, pozwala jej pracowa\u0107. Powinien przybiec, pomaga\u0107 jej, a on tylko patrzy i obserwuje \u2013 nie z wygodnictwa, czy z egoizmu, ale z wa\u017cnej przyczyny. Gdy ugasi\u0142 on pragnienie, Rebeka <em>(\u2026) szybko wyla\u0142a ze swego dzbana wod\u0119 do koryta i pobieg\u0142a znowu do studni czerpa\u0107 wod\u0119, a\u017c nanosi\u0142a dla wszystkich wielb\u0142\u0105d\u00f3w. On za\u015b zdziwiony czeka\u0142 w milczeniu, aby si\u0119 przekona\u0107, czy Pan pozwoli mu dopi\u0105\u0107 celu podr\u00f3\u017cy, czy nie<\/em> (Rdz 24, 21).\u00a0 By\u0142a to pr\u00f3ba najwy\u017cszego stopnia \u2013 jak egzamin. I ku jego zdziwieniu, dziewczyna zda\u0142a go na pi\u0105tk\u0119. Modlitwa zosta\u0142a wys\u0142uchana! Rebeka nie wykonywa\u0142a tej pracy z jakiej\u015b przebieg\u0142o\u015bci, nie oczekiwa\u0142a od tego starca \u017cadnej nagrody. Nie chcia\u0142a si\u0119 komu\u015b przypodoba\u0107 albo co\u015b osi\u0105gn\u0105\u0107, pragn\u0119\u0142a tylko jemu pom\u00f3c. Nigdy nie wiadomo, co mo\u017ce cz\u0142owiek niekiedy uczyni\u0107 jednym dobrym s\u0142owem albo czynem. Tak\u017ce Rebeka nie wiedzia\u0142a, \u017ce ta ch\u0119tna s\u0142u\u017cba b\u0119dzie mie\u0107 dla niej tak dalekosi\u0119\u017cne skutki \u2013 stanie si\u0119 szcz\u0119\u015bliw\u0105 narzeczon\u0105. Cz\u0119sto ma\u0142e i drobne s\u0142u\u017cby przynosz\u0105 wielkie owoce. \u00a0Tak naprawd\u0119, w opisywanym wydarzeniu, ujawnia si\u0119 dzia\u0142anie Boga. Eliezer milcz\u0105co podziwia\u0142 Rebek\u0119. Napi\u0119cie w jego duszy ros\u0142o; by\u0142 bardzo ciekawy, czy Pan pob\u0142ogos\u0142awi jego drodze czy nie. Ona by\u0142aby odpowiednia \u2013 tak my\u015bli i staje si\u0119 wielkodusznym: <em>(\u2026) gdy si\u0119 wielb\u0142\u0105dy napi\u0142y, wyj\u0105\u0142\u00a0 kolczyk z\u0142oty wagi p\u00f3\u0142 sykla oraz w\u0142o\u017cy\u0142 na jej r\u0119ce dwie bransolety z\u0142ote wa\u017c\u0105ce dziesi\u0119\u0107 sykl\u00f3w (\u2026)<\/em> (Rdz 24, 22). Taka dziewczyna zas\u0142uguje na nagrod\u0119. Najch\u0119tniej wszystko by jej powiedzia\u0142, ale jeszcze nie mo\u017ce tego uczyni\u0107. M\u0142oda dziewczyna jest pracowita i us\u0142u\u017cna, ale musi przecie\u017c pochodzi\u0107 z rodziny Abrahama. Takie polecenie otrzyma\u0142 od swego pana. Dlaczego takie ograniczenie? Dlaczego Abraham chce zwi\u0105zku ze swoim rodem? \u00a0<strong>Wiara<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Na Bo\u017cy rozkaz mia\u0142 przecie\u017c odej\u015b\u0107 z tej rodziny, a teraz znowu chce wi\u0105za\u0107 si\u0119 z ni\u0105. Czy jest to mo\u017ce problem rodowy albo lepiej powiedzie\u0107 rasowy? Nie jest oboj\u0119tne, z jak\u0105 rodzin\u0105 wi\u0105\u017ce si\u0119 cz\u0142owiek. Istniej\u0105 pewne naturalne prawa, kt\u00f3re nale\u017cy bra\u0107 pod uwag\u0119. \u017bydzi zostali narodem pomimo wielkiego rozproszenia dzi\u0119ki wielkiej dyscyplinie rasowej. Ma si\u0119 jednak wra\u017cenie, \u017ce Abrahama wi\u0105za\u0142o co\u015b wi\u0119cej, ni\u017c tylko prawo czystej rasy. B\u00f3g skaza\u0142 Kananejczyk\u00f3w na zanik, a Abraham szuka\u0142 w swoim rodzie czego\u015b wi\u0119cej ni\u017c rasy. Szuka\u0142 ducha, kt\u00f3ry mia\u0142 zrozumienie dla Bo\u017cych plan\u00f3w. Dobrze wiedzia\u0142, \u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwo jest spraw\u0105 wa\u017cn\u0105 dla kr\u00f3lestwa Bo\u017cego i nie mo\u017ce pope\u0142ni\u0107 tu b\u0142\u0119du. By\u0142o jasne, \u017ce ch\u0119tnie s\u0142u\u017c\u0105ce dziewcz\u0119ta znajduj\u0105 si\u0119 tak\u017ce w \u015bwiecie. Nie musia\u0142by pokonywa\u0107 tak d\u0142ugiej drogi, takie niewiasty znalaz\u0142yby te\u017c w\u015br\u00f3d Kananejek. Ale to jeszcze nie wystarczy, by spo\u015br\u00f3d nich bra\u0107 synow\u0105. Musi by\u0107 tak\u017ce bliska w wierze. Dlatego Eliezer pyta j\u0105: <em>\u00abCzyj\u0105 jeste\u015b c\u00f3rk\u0105, powiedz\u017ce mi; czy w domu twego ojca jest miejsce dla nas na nocleg?\u00bb A ona rzek\u0142a: \u00abJestem c\u00f3rk\u0105 Betuela, syna Milki, kt\u00f3rego ona urodzi\u0142a Nachorowi\u00bb. Po czym doda\u0142a: \u00abDo\u015b\u0107 u nas s\u0142omy i paszy oraz miejsca do przenocowania\u00bb<\/em> (Rdz 24, 23-25). I tu ku swojemu wielkiemu zaskoczeniu s\u0142yszy, \u017ce ma przed sob\u0105 kobiet\u0119 z bliskiego rodu i wiary. Z rado\u015bci otworzy\u0142 swoje usta ku chwale Bo\u017cej, pad\u0142 na kolana i rzek\u0142: <em>\u00abNiech b\u0119dzie b\u0142ogos\u0142awiony Pan, B\u00f3g mego Abrahama, kt\u00f3ry nie omieszka\u0142 okaza\u0107 \u0142askawo\u015bci swej i wierno\u015bci memu panu, poniewa\u017c prowadzi\u0142 mnie w drodze do domu krewnych mojego pana!\u00bb<\/em> (Rdz 27). Jego modlitwy zosta\u0142y wys\u0142uchane.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Dziewczyna by\u0142a dziewic\u0105 \u2013 jest to bardzo wa\u017cna uwaga. Nie ka\u017cda dziewczyna mo\u017ce by\u0107 pi\u0119kna, ale ka\u017cda mo\u017ce mie\u0107 piecz\u0119\u0107 dziewictwa. Zna si\u0119 wypadki, \u017ce dziewczyna jest pi\u0119kna, ale nie ma znaku dziewictwa. Do pi\u0119kna i warto\u015bci dziewczyny nale\u017cy w pierwszym rz\u0119dzie tak\u017ce moralna czysto\u015b\u0107. W spos\u00f3b szczeg\u00f3lny domaga si\u0119 tego wsp\u00f3\u0142czesno\u015b\u0107. Oczywi\u015bcie, tak\u017ce i m\u0142odzie\u0144cy powinni by\u0107 tacy sami. Niekiedy bowiem praktykuje si\u0119 podw\u00f3jn\u0105 moralno\u015b\u0107, jedn\u0105 dla dziewcz\u0105t, drug\u0105 dla ch\u0142opc\u00f3w i m\u0119\u017cczyzn.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Rebeka, niezmiernie zaskoczona, z zap\u0142onion\u0105 twarz\u0105, z mieszanymi uczuciami dotyka klejnot\u00f3w. Ka\u017cd\u0105 zdrow\u0105 dziewczyn\u0119 interesuj\u0105 pi\u0119kne rzeczy, kt\u00f3re maj\u0105 s\u0142u\u017cy\u0107 ku jej ozdobie. Dziewcz\u0119ta maj\u0105 by\u0107 pi\u0119kne i powinny stara\u0107 si\u0119 o to. Oczywi\u015bcie w granicach przyzwoito\u015bci. Ich wysi\u0142ek jednak ma zmierza\u0107 g\u0142\u00f3wnie do tego, aby by\u0142y wewn\u0119trznie pi\u0119kne. Zachowanie si\u0119 Eliezera poruszy\u0142o jej dusz\u0119. Czu\u0142a, \u017ce jest to niezwyk\u0142e spotkanie, \u017ce wok\u00f3\u0142 niej dzieje si\u0119 co\u015b szczeg\u00f3lnego. O stryju Abrahamie wiele ju\u017c s\u0142ysza\u0142a, dlatego\u00a0 <em>(\u2026) pobieg\u0142a do domu i opowiedzia\u0142a swej matce o tym, co zasz\u0142o<\/em> (Rdz 24, 28). W tym momencie wida\u0107 szczeg\u00f3ln\u0105 cech\u0119 jej charakteru, kt\u00f3ra pozwala g\u0142\u0119biej zajrze\u0107 do tej rodziny. Mi\u0119dzy dojrzewaj\u0105cymi dzie\u0107mi a rodzicami atmosfera nie zawsze jest najzdrowsza. Rebeka biegnie w\u0142a\u015bnie do matki, kt\u00f3rej jako najwierniejszej przyjaci\u00f3\u0142ce, chce powierzy\u0107 wa\u017cn\u0105 dla niej tajemnic\u0119.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Zar\u0119czyny<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W domu, brat Rebeki \u2013 Laban, zajmowa\u0142 pierwsze miejsce w rodzinie. Widz\u0105c u siostry bransolety i kolczyki, po\u015bpiesznie uda\u0142 si\u0119 do przybysza i rzek\u0142: <em>\u00abP\u00f3jd\u017a, b\u0142ogos\u0142awiony przez Pana, czemu stoisz tu na dworze! Przygotowa\u0142em dom dla ciebie i miejsce dla twych wielb\u0142\u0105d\u00f3w\u00bb<\/em> (Rdz 24, 31). Podano posi\u0142ek, ale Eliezer o\u015bwiadczy\u0142: <em>\u00abNie b\u0119d\u0119 jad\u0142 dop\u00f3ki nie przedstawi\u0119 mojej pro\u015bby\u00bb<\/em> (Rdz 24, 33). Rodzice dowiedzieli si\u0119 wtedy, \u017ce przyby\u0142 on prosi\u0107 o \u017con\u0119 dla syna ich krewnego. Opowiedzia\u0142 im o wys\u0142uchanej modlitwie przy \u017ar\u00f3dle i pro\u015bbie skierowanej do Boga o znak. Dlatego stwierdzili oni kr\u00f3tko: <em>\u00abPoniewa\u017c Pan tak zamierzy\u0142, nie mo\u017cemy ci powiedzie\u0107 nie lub tak. Masz przed sob\u0105 Rebek\u0119, we\u017a j\u0105 z sob\u0105 i id\u017a. Niechaj b\u0119dzie ona \u017con\u0105 syna pana twego, jak postanowi\u0142 Pan\u00bb<\/em> (Rdz 24, 50). Wydaje si\u0119, jakby przy tej rozmowie nie by\u0142o Rebeki, ale ona tam jest. Razem z rodzicami prze\u017cywa szczeg\u00f3lne i nieoczekiwane zrz\u0105dzenia Bo\u017ce. Jest proszona o r\u0119k\u0119. Ka\u017cda dziewczyna w \u017cyciu o tym marzy. Tak\u017ce i ona by\u0142a w tym do nich podobna, ale w swojej wierze nauczy\u0142a si\u0119 czeka\u0107. Dla wielu dziewcz\u0105t taka postawa jest czym\u015b bardzo ci\u0119\u017ckim, np. c\u00f3rki Lota zw\u0105tpi\u0142y i dopu\u015bci\u0142y si\u0119 haniebnego czynu. Trzeba nauczy\u0107 si\u0119 od Rebeki wytrwale czeka\u0107, wykonywa\u0107 wiernie swoje powinno\u015bci. Tam gdzie\u015b daleko, w Kanaanie, Izaak walczy na modlitwach o swoj\u0105 narzeczon\u0105, a Rebeka nawet nie przeczuwa, \u017ce b\u0119dzie ni\u0105 w\u0142a\u015bnie ona.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pro\u015bba o r\u0119k\u0119 Rebeki zosta\u0142a pomy\u015blnie za\u0142atwiona i w rodzinie Betuela chciano przygotowa\u0107 uroczyst\u0105 go\u015bcin\u0119, a w\u0142a\u015bciwie zar\u0119czyny, niestety bez obecno\u015bci pana m\u0142odego. Narzeczona, kt\u00f3ra jeszcze go nie widzia\u0142a, powiedzia\u0142a swoje ,,tak\u201d. Zar\u0119czyny opieraj\u0105 si\u0119 na pewno\u015bci wiary. Nie tylko Eliezer i rodzina, ale i panna m\u0142oda byli ca\u0142kowicie przekonani, \u017ce wszystkimi wypadkami kieruje B\u00f3g i dlatego nie mo\u017cna spraw odk\u0142ada\u0107 na potem. M\u00f3wi si\u0119, \u017ce ma\u0142\u017ce\u0144stwa zawierane s\u0105 w niebie, ale wiadomo, \u017ce nie wszystkie. Niekt\u00f3re zawierane s\u0105 na ulicy, w sali tanecznej, albo tylko ze wzgl\u0119du na maj\u0105tek, pi\u0119kny wygl\u0105d czy pozycj\u0119 spo\u0142eczn\u0105. Tu jednak mamy przyk\u0142ad ma\u0142\u017ce\u0144stwa, kt\u00f3re poddane jest woli Bo\u017cej. Eliezera nie interesuj\u0105 sprawy materialne, tylko dusza dziewczyny.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Kiedy us\u0142ysza\u0142 on zgod\u0119 panny m\u0142odej, pok\u0142oni\u0142 si\u0119 Bogu a\u017c do ziemi. Dopiero potem nast\u0105pi\u0142 akt podpisania umowy mi\u0119dzy dwiema stronami. Z\u0142ote pier\u015bcienie nie by\u0142y jeszcze potrzebne. Jednak Eliezer przy studni uczyni\u0142 ju\u017c o wiele wi\u0119cej. Obsypa\u0142 dziewczyn\u0119 z\u0142otymi kolczykami i bransoletami. Teraz przekazuje bogate dary nie tylko narzeczonej, ale i ca\u0142ej rodzinie \u2013 oto prawdziwie ksi\u0105\u017c\u0119ce zar\u0119czyny. By\u0142 to szczeg\u00f3lny dzie\u0144, po kt\u00f3rym wszyscy udali si\u0119 na spoczynek, ale jak si\u0119 wydaje, tej nocy nie mogli dobrze spa\u0107. Nie z powodu utrapienia, ale rado\u015bci z tego, co si\u0119 sta\u0142o. Wszyscy byli bardzo wzruszeni. Rebeka jest ju\u017c szcz\u0119\u015bliw\u0105 pann\u0105 m\u0142od\u0105. Jest dziewczyn\u0105 pi\u0119kn\u0105, rozumn\u0105, zdoln\u0105, kt\u00f3ra podj\u0119\u0142a samodzieln\u0105 decyzj\u0119 \u2013 odchodzi do Izaaka. Niekiedy jest si\u0119 \u015bwiadkiem, \u017ce c\u00f3rki i synowie zakochuj\u0105 si\u0119 przedwcze\u015bnie, w wieku niedojrza\u0142ym. I wtedy z takich zwi\u0105zk\u00f3w rodz\u0105 si\u0119 tragedie. Rebeka jest pann\u0105 z zamo\u017cnej rodziny, jest stateczna i cierpliwa, bo potrafi\u0142a czeka\u0107 na tego, kt\u00f3rego wybra\u0142 i pos\u0142a\u0142 jej Pan. By\u0142a to naprawd\u0119 wierz\u0105ca kobieta.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Spotkanie z Izaakiem<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Tej nocy tak\u017ce i stary Eliezer nie m\u00f3g\u0142 spa\u0107. Modli\u0142 si\u0119 i radzi\u0142 Pana. Rano, kiedy wsta\u0142, zaskoczy\u0142 ca\u0142\u0105 rodzin\u0119 niespodziewan\u0105 pro\u015bb\u0105: <em>\u00abPozw\u00f3lcie mi wr\u00f3ci\u0107 do mojego pana\u00bb<\/em> (Rdz 24, 54). Oczywi\u015bcie nie samemu, ale razem z Rebek\u0105. Naraz jakby sta\u0142 si\u0119 niewra\u017cliwym na nic, jakby nie wiedzia\u0142, co mo\u017cna a czego nie. Natychmiast chce wraca\u0107 i zabra\u0107 ze sob\u0105 tak\u017ce pann\u0119 m\u0142od\u0105. Rodzina chcia\u0142a j\u0105 zatrzyma\u0107 przynajmniej dziesi\u0119\u0107 dni, ale on jest uparty: <em>\u00abNie zatrzymujcie mnie wy, skoro Pan pozwoli\u0142 mi dopi\u0105\u0107 celu mojej podr\u00f3\u017cy. Pozw\u00f3lcie mi odej\u015b\u0107 (\u2026)\u00bb<\/em> (Rdz 24, 56). Jego serce przepe\u0142nia\u0142a rado\u015b\u0107 i chcia\u0142 j\u0105 jak najszybciej zanie\u015b\u0107 Abrahamowi i Izaakowi. Kiedy B\u00f3g prowadzi, cz\u0142owiek nie mo\u017ce stan\u0105\u0107 Mu na drodze. W tym momencie jest si\u0119 \u015bwiadkiem zdrowej atmosfery w tej rodzinie. Ostateczna decyzja nale\u017cy do Rebeki: <em>\u00abZawo\u0142ajmy dziewczyn\u0119 i zapytajmy j\u0105 sam\u0105\u00bb<\/em> (Rdz 24, 57). Napi\u0119cie wzrasta, jednak dziewczyna oznajmia: <em>\u00abChc\u0119 i\u015b\u0107\u00bb<\/em> (Rdz 24, 58). Odej\u015bcie dla niej by\u0142o ci\u0119\u017ckie. Nie zna\u0142a kraju, ani swojego oblubie\u0144ca, ale jasno wiedzia\u0142a, \u017ce wszystkim kieruje B\u00f3g, wi\u0119c posz\u0142a. Nic tak nie uspokoi duszy cz\u0142owieka, jak pewno\u015b\u0107, \u017ce droga, kt\u00f3r\u0105 si\u0119 idzie jest Bo\u017ca. Musz\u0105 wtedy ust\u0105pi\u0107 wszystkie emocje i wszystkie zwi\u0105zki uczuciowe. Pi\u0119kno i wielko\u015b\u0107 Rebeki ukazuje si\u0119 w tym, \u017ce wyrusza, gdy\u017c wie, \u017ce wzywa j\u0105 nie tylko narzeczony, ale w pierwszym rz\u0119dzie Pan.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Rodzina odsy\u0142a Rebek\u0119 nie tylko z b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem, ale i z bogatymi darami. W\u015br\u00f3d nich s\u0105 jej s\u0142u\u017cebnice, a zw\u0142aszcza piastunka Debora, kt\u00f3ra pod wieloma wzgl\u0119dami podobna by\u0142a do starego Eliezera. Z wielk\u0105 delikatno\u015bci\u0105 troszczy\u0142 si\u0119 on o pann\u0119 m\u0142od\u0105, podczas drogi opowiada\u0142 jej o \u017cyciu rodziny, do kt\u00f3rej mia\u0142a nale\u017ce\u0107. Rebeka ch\u0142on\u0119\u0142a jego s\u0142owa, chocia\u017c fotografii jeszcze wtedy nie by\u0142o, to ona w swojej wyobra\u017ani wszystko ju\u017c widzia\u0142a. Wreszcie stan\u0119li na granicy i zbli\u017cali si\u0119 ju\u017c do celu drogi: <em>A Izaak na\u00f3wczas mieszka\u0142 w Negebie, w\u0142a\u015bnie wraca\u0142 od studni Lachaj-Roj; wyszed\u0142 bowiem pogr\u0105\u017cony w smutku na pole przed wieczorem. Podni\u00f3s\u0142szy oczy ujrza\u0142 zbli\u017caj\u0105ce si\u0119 wielb\u0142\u0105dy<\/em> (Rdz 24, 62-63). Obraz jest zachwycaj\u0105cy. Izaak czeka\u0142 na swoj\u0105 narzeczon\u0105. Jak to czyni\u0142? W ci\u0105gu dnia wiernie wykonywa\u0142 swoje powinno\u015bci, ale wieczorem samotnie wychodzi\u0142 na zewn\u0105trz, by rozmy\u015bla\u0107 i zastanawia\u0107 si\u0119. Jego modlitwa nie by\u0142a kr\u00f3tka czy zdawkowa, raczej mia\u0142a charakter rozmowy, przepe\u0142nionej pragnieniami i nadziejami. Na niej wyprasza\u0142 dla siebie \u017con\u0119 i j\u0105 wita\u0142. O, gdyby wszyscy m\u0142odzi wsp\u00f3\u0142ma\u0142\u017conkowie byli tak witani, jak Rebeka przez Izaaka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Droga si\u0119 sko\u0144czy\u0142a \u2013 oto pierwsze spotkanie m\u0142odych, naprawd\u0119 pi\u0119kne i wzruszaj\u0105ce. Takie momenty w \u017cyciu ludzi s\u0105 zawsze wa\u017cne i interesuj\u0105ce. Gdy wybranka podnios\u0142a oczy i zobaczy\u0142a umi\u0142owanego, szybko zsiada\u0142a z wielb\u0142\u0105da i zapyta\u0142a s\u0142ugi: <em>\u00abKto to jest ten m\u0119\u017cczyzna, kt\u00f3ry idzie ku nam przez pole?\u00bb. S\u0142uga odpowiedzia\u0142: \u00abTo m\u00f3j pan\u00bb. Wtedy Rebeka wzi\u0119\u0142a zas\u0142on\u0119 i zakry\u0142a twarz<\/em> (Rdz 24, 65). Zosta\u0142a chwilowo dla narzeczonego tajemnic\u0105. Potem Izaak wprowadzi\u0142 j\u0105 do namiotu swojej matki i wzi\u0105\u0142 j\u0105 za \u017con\u0119. Mi\u0142owa\u0142 j\u0105 i by\u0142a mu pociech\u0105 po jej \u015bmierci. To miejsce ma swoje s\u0142awne dzieje. W nim porodzi\u0142a go jego matka, a Rebeka ma sta\u0107 si\u0119 nie tylko \u017con\u0105, ale i matk\u0105 nowego pokolenia wiary. Ma\u0142\u017ce\u0144stwo jest nie tylko wsp\u00f3lnot\u0105 sto\u0142u i pracy w domu, ale r\u00f3wnie\u017c wsp\u00f3lnot\u0105 w \u017cyciu intymnym. I to nie tylko dla zrodzenia dzieci, ale i dla pog\u0142\u0119biania jedno\u015bci ma\u0142\u017conk\u00f3w mi\u0119dzy sob\u0105. Warto podkre\u015bli\u0107, \u017ce w niemieckim przek\u0142adzie czyta si\u0119: <em>gewann sie heb<\/em> \u2013 to oznacza, \u017ce on swoj\u0105 \u017con\u0119 z up\u0142ywem czasu coraz bardziej mi\u0142owa\u0142. W tym jest zdrowy i w\u0142a\u015bciwy rozw\u00f3j pi\u0119knego ma\u0142\u017ce\u0144stwa. To jest proces post\u0119puj\u0105cy \u2013 mi\u0142o\u015b\u0107 ma\u0142\u017conk\u00f3w ma stale wzrasta\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Pierwsze spotkanie tych dwojga narzeczonych dokona\u0142o si\u0119 przy modlitwie. Abraham, Eliezer, Izaak, Rebeka \u2013 wszyscy trudz\u0105 si\u0119 o rozwi\u0105zywanie swoich spraw na szczerych rozmowach z Bogiem. Oni nie znali innej drogi. Gdyby cz\u0142owiek uczy\u0142 si\u0119 od nich tej postawy \u2013 wszystkie swoje k\u0142opoty, a g\u0142\u00f3wnie o\u017cenki i zam\u0105\u017cp\u00f3j\u015bcia dzieci oraz problemy rodziny przedk\u0142ada\u0107 Bogu. \u017bycie m\u0142odej \u017cony z czasem bardzo si\u0119 skomplikowa\u0142o. \u015awi\u0119ty B\u00f3g jednak nigdy nie wypu\u015bci\u0142 jej ze swoich r\u0105k. To rozwa\u017canie o jej m\u0142odo\u015bci mia\u0142o zach\u0119ci\u0107 do tego, aby tak\u017ce czas mi\u0142o\u015bci bez \u017cadnych ogranicze\u0144 odda\u0107 pod kierownictwo Boga, kt\u00f3ry kszta\u0142tuje b\u0142ogos\u0142awione rodziny. Niemniej, ma\u0142\u017ce\u0144stwo zawierane nawet na tych najzdrowszych fundamentach nie mo\u017ce przebiega\u0107 bez b\u00f3lu i wstrz\u0105s\u00f3w. Ale je\u015bli mi\u0142uje si\u0119 Boga, to wszystko b\u0119dzie s\u0142u\u017cy\u0107 ku dobremu.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Rebeka \u2013 \u017cona<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Izaak, maj\u0105c czterdzie\u015bci lat, po\u015blubi\u0142 Rebek\u0119. Ich miodowe miesi\u0105ce, pe\u0142ne zakochania i mi\u0142o\u015bci, powoli odesz\u0142y na dalszy plan. Bowiem z up\u0142ywem czasu okaza\u0142o si\u0119, \u017ce szcz\u0119\u015bcie ma\u0142\u017ce\u0144skie nie jest zapewnione nawet w najbardziej dobranym zwi\u0105zku. Do\u015bwiadczaj\u0105 obydwoje twardej rzeczywisto\u015bci \u2013 \u017cona, pomimo Bo\u017cych obietnic, jest niep\u0142odna. Przysi\u0119ga ma\u0142\u017ce\u0144ska zosta\u0142a zawarta wed\u0142ug zasad wiary Abrahamowej. Wiedzieli oni, \u017ce nie jest ona spraw\u0105 tylko prywatn\u0105, gdzie g\u0142\u00f3wn\u0105 rol\u0119 odgrywaj\u0105 osobiste pragnienia czy porywy serca. Kobieta nie jest zabawk\u0105 dla m\u0119\u017cczyzny lub si\u0142\u0105 robocz\u0105, ale matk\u0105 rodu, kap\u0142a\u0144sk\u0105 dusz\u0105 rodziny. Z takim b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem wysy\u0142ano z domu rodzicielskiego Rebek\u0119, z tak\u0105 nadziej\u0105 witano j\u0105 r\u00f3wnie\u017c w domu Abrahama. Izaak wprowadzi\u0142 j\u0105 do namiotu Sary, gdzie mia\u0142a sta\u0107 si\u0119 matk\u0105 nowego pokolenia. B\u00f3g powiedzia\u0142 Abrahamowi: <em>Sp\u00f3jrz na niebo i policz gwiazdy. (\u2026) Tak liczne b\u0119dzie twoje potomstwo<\/em> (Rdz 15,5). Taki stan oczekiwania na potomka trwa\u0142 ju\u017c dwadzie\u015bcia lat, a Bo\u017ce proroctwo nadal nie spe\u0142nia\u0142o si\u0119. By\u0142 to d\u0142ugi czas i wystarczaj\u0105cy do tego, aby cz\u0142owiek pogrzeba\u0142 swoje nadzieje.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Niep\u0142odna Rebeka<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Przyczyna tkwi w kobiecie: <em>Nad pierwszymi pramatkami Izraela, kt\u00f3rym dana by\u0142a obietnica potomstwa, unosi si\u0119 jaki\u015b zagadkowy cie\u0144 niep\u0142odno\u015bci<\/em> \u2013 twierdzi Frey. Tak by\u0142o z Sar\u0105, tak jest i z Rebek\u0105. W takich chwilach cz\u0142owiek szuka r\u00f3\u017cnych dr\u00f3g i \u015bcie\u017cek, aby tylko wyj\u015b\u0107 z biedy. Abraham z Sar\u0105 chcieli zapewni\u0107 sobie przysz\u0142o\u015b\u0107 w osobie Izmaela. Izaak idzie jednak w\u0142asn\u0105 drog\u0105. Duchowy kapita\u0142 zgromadzony przez rodzic\u00f3w by\u0142 dla niego cenn\u0105 wskaz\u00f3wk\u0105. Imi\u0119 Izaaka: <em>b\u0119d\u0105 si\u0119 \u015bmia\u0107<\/em> \u2013 m\u00f3wi\u0142o o tym, \u017ce Sara urodzi\u0142a go tylko z Bo\u017c\u0105 pomoc\u0105. Dlatego ma\u0142\u017conkowie weszli na drog\u0119 wiary i pokornych b\u0142aga\u0144: <em>Izaak modli si\u0119 do Pana za sw\u0105 \u017con\u0119, gdy\u017c by\u0142a ona niep\u0142odna <\/em>(Rdz 25, 21). Jako m\u0105\u017c modlitwy, w zaufaniu do Boga, oczekiwa\u0142 swojej narzeczonej, modlitw\u0105 j\u0105 wita\u0142 i w niej b\u0142aga\u0142 o dar macierzy\u0144stwa. Szcz\u0119\u015bliwa ka\u017cda Rebeka, kt\u00f3rej Pan da\u0142 takiego m\u0119\u017ca, i szcz\u0119\u015bliwy m\u0105\u017c maj\u0105cy tak\u0105 \u017con\u0119. Kiedy dwoje s\u0105 zgodni, tam nawet ska\u0142y musz\u0105 si\u0119 poruszy\u0107, a niep\u0142odna musi pocz\u0105\u0107. Po kilkudziesi\u0119cioletnim zmaganiu si\u0119 na modlitwie <em>Pan wys\u0142ucha\u0142 go, i Rebeka, \u017cona Izaaka, sta\u0142a si\u0119 brzemienna<\/em> (Rdz 25, 21). W namiotach Izaaka za\u015bwieci\u0142o s\u0142o\u0144ce Bo\u017cej mocy i \u0142aski. Zapanowa\u0142a niewys\u0142owiona rado\u015b\u0107, kiedy ma\u0142\u017conka znalaz\u0142a si\u0119 w stanie b\u0142ogos\u0142awionym. Byli oni Bo\u017cymi lud\u017ami, w swojej bezradno\u015bci nie wyrzekli si\u0119 nadziei, \u017ce maj\u0105 Boga, kt\u00f3ry mo\u017ce wszystko. Wielka to rzecz mie\u0107 tak\u0105 wiar\u0119 w Bo\u017ce mo\u017cliwo\u015bci. Ma\u0142\u017conkowie si\u0119 modl\u0105, a B\u00f3g daje si\u0119 ub\u0142aga\u0107. Bo nie historia i tradycja s\u0105 najwa\u017cniejsze, ale osobiste prze\u017cywanie spotkania z Nim i wys\u0142uchane rozmowy!<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Ezaw i Jakub<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W szkole Boga zdany jeden egzamin, poci\u0105ga za sob\u0105 kolejn\u0105 pr\u00f3b\u0119, zwykle trudniejsz\u0105. Rebeka jest ju\u017c w pi\u0105tym miesi\u0105cu ci\u0105\u017cy i wtedy zauwa\u017ca, \u017ce nosi pod swoim sercem bli\u017ani\u0119ta. Jest to bardzo radosna nowina. Ale zaraz przychodzi smutek, bowiem <em>(\u2026) walczy\u0142y dzieci za sob\u0105 w jej \u0142onie (\u2026)<\/em> (Rdz 25, 22). Ogarnia j\u0105 strach. Je\u015bli ju\u017c w jej \u017cywocie s\u0105 one nastawione wrogo do siebie \u2013 my\u015bla\u0142a \u2013 to, co b\u0119dzie z nimi, kiedy b\u0119d\u0105 musieli \u017cy\u0107 razem? Na radosny rodzinny nastr\u00f3j pada cie\u0144 niepewno\u015bci: oby tylko nie powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119 historia z Kainem i Ablem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">L\u0119k w \u017cyciu jest bardzo z\u0142ym doradc\u0105. W takich chwilach niekt\u00f3rzy ludzie uciekaj\u0105 si\u0119 do wr\u00f3\u017cb, by dowiedzie\u0107 si\u0119, jaka b\u0119dzie przysz\u0142o\u015b\u0107. Wielko\u015b\u0107 Rebeki ukaza\u0142a si\u0119 w tym, \u017ce udaje si\u0119 pod w\u0142a\u015bciwy adres. Pyta Pana o przysz\u0142o\u015b\u0107 swoich dzieci i otrzymuje tak\u0105 odpowied\u017a: <em>\u00abDwa narody s\u0105 w twym \u0142onie, dwa odr\u0119bne ludy wyjd\u0105 z twych wn\u0119trzno\u015bci; jeden b\u0119dzie silniejszy od drugiego, starszy b\u0119dzie s\u0142ug\u0105 m\u0142odszego\u00bb<\/em> (Rdz 25, 23). Rebeka zna\u0142a pi\u0119kn\u0105 przesz\u0142o\u015b\u0107 swoich przodk\u00f3w, mieszka\u0142a przecie\u017c niedaleko studni, kt\u00f3r\u0105 nazywano studni\u0105 <em>\u017bywego \u2013 Widz\u0105cego mnie<\/em> (zob. Rdz 24, 62). Tu B\u00f3g przyszed\u0142 z pomoc\u0105 znajduj\u0105cej si\u0119 w biedzie Hagar. Je\u015bli jej pom\u00f3g\u0142, to nie odm\u00f3wi pomocy tak\u017ce i mnie \u2013 pomy\u015bla\u0142a. <em>Posz\u0142a zapyta\u0107 Pana<\/em> \u2013 jest to jedno z najpi\u0119kniejszych zda\u0144 Starego Przymierza. Szcz\u0119\u015bliwe dzieci, je\u015bli ich matki tak post\u0119puj\u0105.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Nie tylko m\u0105\u017c, ale i \u017cona jest cz\u0142owiekiem wielkiej modlitwy. Ona zna\u0142a swojego Boga, a obecn\u0105 udr\u0119k\u0119 swojego \u017cycia uwa\u017ca\u0142a tylko za okazj\u0119, by znale\u017a\u0107 si\u0119 bli\u017cej Niego i otrzyma\u0107 nowe objawienie. I nie myli\u0142a si\u0119. Pan ods\u0142ania przed ni\u0105 przysz\u0142o\u015b\u0107 jej syn\u00f3w. Otrzyma\u0142a ducha prorockiego i nowe \u015bwiat\u0142o. Jest wiele kobiet, kt\u00f3re nie bior\u0105 z niej przyk\u0142adu, dlatego trudno si\u0119 potem dziwi\u0107, \u017ce nie wiedz\u0105 jak post\u0119powa\u0107 z dzie\u0107mi. Nale\u017cy uczy\u0107 si\u0119 prze\u017cywa\u0107 wszystko w zjednoczeniu z Bogiem, nawet drobne rzeczy. A oczekiwane potomstwo i posiadanie go nie jest drobnostk\u0105. Do tego potrzeba Bo\u017cej pomocy. Zapowied\u017a przysz\u0142o\u015bci jej syn\u00f3w oznacza\u0142a, \u017ce sprawy \u017cyciowe nie u\u0142o\u017c\u0105 si\u0119 tak g\u0142adko i s\u0142odko, jak by sobie tego \u017cyczy\u0142a. Nigdy sprawy z dzie\u0107mi nie id\u0105 tak \u0142atwo. Stanie si\u0119 matk\u0105 dw\u00f3ch r\u00f3\u017cnych \u015bwiat\u00f3w. Synowie, kt\u00f3rzy walcz\u0105 ju\u017c w jej \u0142onie, zapocz\u0105tkowuj\u0105 sta\u0142y antagonizm, jaki b\u0119dzie trwa\u0142 mi\u0119dzy bratnimi narodami: Edomitami a Izraelem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Koalicje rodzinne<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Przyszed\u0142 czas porodu, zapowied\u017a si\u0119 spe\u0142ni\u0142a. Na \u015bwiat przyszli bli\u017aniacy: <em>I wyszed\u0142 pierwszy syn czerwony, ca\u0142y pokryty ow\u0142osieniem, jakby p\u0142aszczem; nazwano go wi\u0119c Ezaw. Zaraz potem ukaza\u0142 si\u0119 brat jego, trzymaj\u0105cy Ezawa za pi\u0119t\u0119; dano mu na imi\u0119 Jakub <\/em>(Rdz 25, 25-26). Ten fakt nie uszed\u0142 uwadze ojca. Czuwa\u0142 nad tym, aby nie pomyli\u0107 kolejno\u015bci narodzin ch\u0142opc\u00f3w, poniewa\u017c pierwszy, zgodnie z tradycj\u0105, mia\u0142 sta\u0107 si\u0119 dziedzicem rodzicielskiego maj\u0105tku, ale r\u00f3wnie\u017c drogi wiary i pos\u0142annictwa Bo\u017cego. Szybko podro\u015bli, namioty Izaaka nie s\u0105 ju\u017c puste, wok\u00f3\u0142 biegaj\u0105 dwaj synowie, \u017cywi i zdolni. Patrz\u0105c na nich, nikt by temu nie uwierzy\u0142, \u017ce s\u0105 bra\u0107mi, tak bardzo r\u00f3\u017cnili si\u0119 mi\u0119dzy sob\u0105: <em>A gdy ch\u0142opcy uro\u015bli, Ezaw sta\u0142 si\u0119 zr\u0119cznym my\u015bliwym, \u017cyj\u0105cym w polu. Jakub za\u015b by\u0142 cz\u0142owiekiem spokojnym, mieszkaj\u0105cym w namiocie. Izaak mi\u0142owa\u0142 Ezawa, bo ten przyrz\u0105dza\u0142 mu ulubione potrawy z upolowanej zwierzyny; Rebeka natomiast kocha\u0142a Jakuba<\/em> (Rdz 25, 27-28). Nosi\u0142a ich jedna matka, jednakowo si\u0119 nimi zajmowa\u0142a i wychowywa\u0142a, ale tylko m\u0142odszy idzie za ni\u0105. Ten drugi, niech\u0119tnie mieszka w domu, \u015bciany namiotu s\u0105 dla niego za ciasne, przychodzi tutaj tylko spa\u0107, niekiedy nawet i tego nie czyni. Matka chcia\u0142aby widzie\u0107 jego serce bardziej wra\u017cliwe i otwarte, ale jest to daremny trud. I sta\u0142o si\u0119 to, co w rodzinie nigdy sta\u0107 si\u0119 nie powinno. Zupe\u0142nie niepostrze\u017cenie powsta\u0142a koalicja i rodzina si\u0119 podzieli\u0142a. Ojciec darzy\u0142 sympati\u0105 Ezawa, matka Jakuba. Kiedy nie mieli dzieci, by\u0142 to bolesny problem, ale gdy je otrzymali, powsta\u0142 jeszcze wi\u0119kszy. Koalicyjna mi\u0142o\u015b\u0107 rodzic\u00f3w nie jest odosobnionym zjawiskiem tak\u017ce dzisiaj. Przynosi ona zazwyczaj gorzkie owoce.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W domu Izaaka sprawy rozwin\u0119\u0142y si\u0119 do tego stopnia \u017ale, \u017ce mi\u0119dzy bra\u0107mi dokona\u0142a si\u0119 smutna umowa o kupnie i sprzeda\u017cy: <em>Gdy pewnego razu Jakub gotowa\u0142 jak\u0105\u015b potraw\u0119, nadszed\u0142 z pola Ezaw bardzo znu\u017cony i rzek\u0142 do Jakuba: \u00abDaj mi cho\u0107 troch\u0119 tej czerwonej potrawy, jestem bowiem znu\u017cony\u00bb. (\u2026) Jakub odpowiedzia\u0142: \u00abOdst\u0105p mi najprz\u00f3d przywilej pierworodztwa!\u00bb Rzek\u0142 Ezaw: \u00abSkoro niemal umieram z g\u0142odu, c\u00f3\u017c mi po pierworodztwie?\u00bb Na to Jakub: \u00abZaraz mi przysi\u0119gnij!\u00bb Ezaw mu przysi\u0105g\u0142 i tak odst\u0105pi\u0142 swe pierworodztwo Jakubowi!\u00bb<\/em> (Rdz 25 29-34). Nie musia\u0142oby do niego doj\u015b\u0107, gdyby obydwoje rodzic\u00f3w by\u0142o przy nich i post\u0119powaliby wed\u0142ug objawionego s\u0142owa Bo\u017cego. Rebeka przecie\u017c us\u0142ysza\u0142a od Pana: <em>Starszy b\u0119dzie s\u0142ug\u0105 m\u0142odszego<\/em>. Ona chcia\u0142a w duchu tych s\u0142\u00f3w rozwi\u0105zywa\u0107 problemy, ale m\u0105\u017c nie. Ma\u0142\u017conkowie nie rozumieli si\u0119 i to rodzi\u0142o wielki b\u00f3l, zw\u0142aszcza dla Rebeki. Mia\u0142a ona swoje prorockie oczy, by\u0142a dobr\u0105 kobiet\u0105 i kocha\u0142a swojego ma\u0142\u017conka, ale ten jakby nie uznawa\u0142 jej prorockiego widzenia. W jego oczach Ezaw by\u0142 pierworodnym i wed\u0142ug litery prawa mia\u0142 racj\u0119. Chcia\u0142 z przekonania pob\u0142ogos\u0142awi\u0107 go i uczyni\u0107 dziedzicem domu. Z flegmatyczn\u0105 wytrwa\u0142o\u015bci\u0105 trzyma\u0142 si\u0119 swojego zamiaru i my\u015bla\u0142, \u017ce broni Bo\u017cych zasad. Taka postawa Izaaka by\u0142a g\u0142o\u015bnym wo\u0142aniem Pana \u2013 bowiem wychowanie zawodzi\u0142o, a objawienia Bo\u017cego nie respektowano. Ta umowa mia\u0142a swoje smutne, a nawet tragiczne dalsze dzieje, spowodowane w znacznej mierze przez win\u0119 rodzic\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Izaak i Rebeka w Gerarze<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Rebeka musia\u0142a by\u0107 bardzo pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0105, gdy\u017c i po czterdziestoletnim sta\u017cu ma\u0142\u017ce\u0144skim wygl\u0105da\u0142a na tak m\u0142od\u0105 niewiast\u0119, \u017ce by\u0142a przedmiotem podziwu i opowie\u015bci ca\u0142ej okolicy. Gdy zapanowa\u0142a w Kanaanie po raz drugi wielka susza, Izaak uda\u0142 si\u0119 do Gerary, aby uciec przed g\u0142odem. Chc\u0105c te\u017c uchroni\u0107 si\u0119 przed zawi\u015bci\u0105 Filistyn\u00f3w, pom\u00f3g\u0142 sobie k\u0142amstwem i przedstawia\u0142 \u017con\u0119 jako swoj\u0105 siostr\u0119. Nie wiele brakowa\u0142o, aby jaki\u015b poganin wzi\u0105\u0142 jej do siebie. Ocali\u0142 ich ma\u0142y epizod z ich ma\u0142\u017ce\u0144skiego \u017cycia. Izaak czule u\u015bmiecha\u0142 si\u0119 do \u017cony, a to nie umkn\u0119\u0142o uwadze Filistyn\u00f3w. Ma\u0142\u017conkowie nie byli do\u015b\u0107 ostro\u017cni, ale c\u00f3\u017c mo\u017cna robi\u0107, je\u015bli ludzie si\u0119 kochaj\u0105, a Rebeka jako kobieta cieszy\u0142a si\u0119 z tego, \u017ce jest mi\u0142owana. To jest jej prawo, a m\u0119\u017cczy\u017ani powinni o tym pami\u0119ta\u0107. Dla Filistyn\u00f3w by\u0142o jasne, \u017ce nie mo\u017ce by\u0107 ona jego siostr\u0105, gdy\u017c tak mog\u0105 odnosi\u0107 si\u0119 do siebie tylko ma\u0142\u017conkowie. By\u0142 to tak\u017ce znak ich zdrowego i naturalnego \u017cycia, prawdziwej pog\u0142\u0119biaj\u0105cej si\u0119 z wiekiem mi\u0142o\u015bci (zob. Rdz 26, 1-11).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 Ta okoliczno\u015b\u0107 wysz\u0142a im jednak na dobre. Stali si\u0119 chronionymi i powa\u017canymi obywatelami tego kraju. Osiedlili si\u0119 tam na Bo\u017cy rozkaz. Izaak zasia\u0142 <em>(\u2026) ziarno i doczeka\u0142 si\u0119 w owym roku stokrotnego plonu, gdy\u017c Pan mu b\u0142ogos\u0142awi\u0142. I tak stawa\u0142 si\u0119 on coraz bardziej zasobny, a\u017c dorobi\u0142 si\u0119 wielkiej maj\u0119tno\u015bci. Mia\u0142 liczne stada owiec i wo\u0142\u00f3w i wiele s\u0142u\u017cby <\/em>(Rdz 26, 12-14). Bardzo si\u0119 wzbogaci\u0142 i dlatego Filistyni zacz\u0119li zazdro\u015bci\u0107 mu jego maj\u0105tku. Izaak sia\u0142 i zbiera\u0142 obfite plony \u2013 na tle tej pracy nale\u017cy widzie\u0107 tak\u017ce i Rebek\u0119. M\u00f3wi\u0142o si\u0119 kiedy\u015b, \u017ce \u017cona trzyma trzy w\u0119g\u0142a domu, a m\u0105\u017c tylko jedno. Na darmo m\u0105\u017c mo\u017ce si\u0119 trudzi\u0107 i pracowa\u0107, je\u017celi \u017cona w domu nie ochroni i rozumnie nie rozdzieli owoc\u00f3w jego pracy. Rebeka by\u0142a pobo\u017cn\u0105 kobiet\u0105, a jej trze\u017awo\u015b\u0107 my\u015blenia przejawia\u0142a si\u0119 w roztropnym szafowaniu rzeczami materialnymi. Dlatego powie \u015bw. \u0141ukasz: <em>Je\u015bli w zarz\u0105dzie niegodziw\u0105 mamon\u0105 nie okazali\u015bcie si\u0119 wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy?<\/em> (\u0141k 16, 11).<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0\u00a0 <strong>Pobo\u017cna i gospodarna<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Tajemnica zdrowej pobo\u017cno\u015bci znajduje si\u0119 w tym, by mie\u0107 zrozumienie dla modlitewnych o\u0142tarzy, dla prawa pierworodztwa, ale tak\u017ce, by m\u0105drze pos\u0142ugiwa\u0107 si\u0119 ziemskimi dobrami. Kobieta, kt\u00f3ra nie potrafi gospodarzy\u0107, nie mo\u017ce by\u0107 pi\u0119kna i naprawd\u0119 Bo\u017ca. Szcz\u0119\u015bliwi s\u0105 Izaakowie, kt\u00f3rzy maj\u0105 takie Rebeki: <em>Dom i dziedzictwo po przodkach, lecz \u017cona rozs\u0105dna darem od Pana<\/em> (Prz 19,14). To nie jest przesada tak s\u0105dzi\u0107. Kto zna \u017cycie, to wie, \u017ce kobieta jest wa\u017cna dla losu m\u0119\u017cczyzny, rodziny, Ko\u015bcio\u0142a i narodu. M\u0105\u017c wed\u0142ug Bo\u017cego porz\u0105dku mia\u0142by by\u0107 g\u0142ow\u0105 wsp\u00f3lnoty rodzinnej, ale jej sercem jest \u017cona. Izaak sta\u0142 si\u0119 patriarch\u0105, ale nie bez jej zas\u0142ugi. Je\u015bli \u017cona jest dobra, mo\u017ce wiele naprawi\u0107, co w rodzinie ulegnie zniszczeniu. Jest ona szczytowym dzie\u0142em Bo\u017cej r\u0119ki. Ale je\u015bli upadnie, lepiej jest mieszka\u0107 gdzie\u015b w k\u0105cie na strychu, ni\u017c z tak\u0105 \u017con\u0105 w domu (zob. Prz 21, 9; 25, 24). Rebeka by\u0142a pi\u0119kn\u0105 kobiet\u0105, ale to wszystko by\u0142oby za ma\u0142o, gdy\u017c <em>(\u2026) k\u0142amliwy wdzi\u0119k i marne jest pi\u0119kno: chwali\u0107 nale\u017cy niewiast\u0119, co boi si\u0119 Pana<\/em> (Prz 31, 30). O tym w\u0142a\u015bnie pisze m\u0105dry Salomon, kt\u00f3ry mia\u0142 bardzo gorzkie do\u015bwiadczenia z kobietami. Rebeka ba\u0142a si\u0119 Boga, a tak\u0105 niewiast\u0119 trzeba chwali\u0107! Dlatego j\u0105 jako pann\u0119 i \u017con\u0119, za tak\u0105 postaw\u0119 powinny na\u015bladowa\u0107 wszystkie kobiety.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Rebeka \u2013 matka<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Dzieje Rebeki jako matki s\u0105 dramatyczne i pe\u0142ne napi\u0119cia. Kim jest cz\u0142owiek \u2013 to najlepiej wida\u0107 w okresie jego staro\u015bci. Jej koniec \u017cycia wydaje si\u0119 by\u0107 mniej s\u0142awny ni\u017c jego pocz\u0105tek. W osobie w\u0142a\u015bciwo\u015bci charakteru i temperamentu, z up\u0142ywem czasu, rozwijaj\u0105 si\u0119 i dojrzewaj\u0105 w wieku s\u0119dziwym. Tak by\u0142o r\u00f3wnie\u017c i w \u017conie Izaaka. Biblia nigdy nie stara si\u0119 malowa\u0107 ludzi idealnych, pi\u0119kniejszych, ni\u017c byli w rzeczywisto\u015bci, nie przemilcza ich grzech\u00f3w, opisuje ich \u017cycie takie, jakie by\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Podzielona mi\u0142o\u015b\u0107 do dzieci<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Najpierw m\u0142odzi ma\u0142\u017conkowie na modlitwie b\u0142agali o dzieci, a potem zmagali si\u0119 z trudem wychowania bli\u017aniak\u00f3w. Matka swoje zadanie traktowa\u0142a powa\u017cnie. Pragn\u0119\u0142a, aby ich synowie byli lud\u017ami pi\u0119knymi i po\u017cytecznymi, a w przysz\u0142o\u015bci dobrymi m\u0119\u017cami. Ale ch\u0142opcy, o r\u00f3\u017cnych charakterach, przysparzali wiele k\u0142opot\u00f3w, zw\u0142aszcza starszy, kt\u00f3ry sta\u0142 si\u0119 my\u015bliwym i by\u0142 m\u0119\u017cem pola. Wychowanie drugiego syna by\u0142o dla niej \u0142atwiejsze. Ch\u0119tnie przebywa\u0142 w namiotach. Rodzina, wsp\u00f3lnota i ludzie byli jego \u015bwiatem. Tam widzia\u0142 swoje \u017cyciowe pos\u0142annictwo. Ezaw za\u015b chcia\u0142 \u0142owi\u0107 i zyskiwa\u0107, Jakub \u2013 s\u0142ucha\u0107, my\u015ble\u0107 i s\u0142u\u017cy\u0107. Pierwszy interesowa\u0142 si\u0119 \u015bwiatem dzikiej natury, drugi znowu mia\u0142 uszy otwarte na g\u0142os wy\u017cszego \u015bwiata i cechowa\u0142a go g\u0142\u0119boka troska o cz\u0142owieka. Matka dostrzega\u0142a te r\u00f3\u017cnice i g\u0142\u0119boko prze\u017cywa\u0142a wszystkie rado\u015bci i trudno\u015bci zwi\u0105zane z mi\u0142o\u015bci\u0105 do jej syn\u00f3w. Instynktownie sk\u0142ania\u0142a si\u0119 ku m\u0142odszemu. Kocha\u0142a tak\u017ce Ezawa.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Podzielona mi\u0142o\u015b\u0107 rodzic\u00f3w do dzieci mia\u0142a swoje dalekosi\u0119\u017cne, a nawet tragiczne nast\u0119pstwa. R\u00f3\u017cne koncepcje wychowania ch\u0142opc\u00f3w rodzi\u0142y napi\u0119cia i sprzeczki. Nie znaczy to, \u017ce si\u0119 nienawidzili albo k\u0142\u00f3cili \u2013 ich zwi\u0105zek by\u0142 szcz\u0119\u015bliwy. Izaak, na wyst\u0119puj\u0105ce r\u00f3\u017cnice u swoich syn\u00f3w, reagowa\u0142 zupe\u0142nie inaczej ni\u017c \u017cona. W czym ona widzia\u0142a skaz\u0119, w tym on zalet\u0119. Dostrzegali to tak\u017ce ich synowie. Jakub oddala\u0142 si\u0119 od ojca, a Ezaw przybli\u017ca\u0142. Bardziej mi\u0142owa\u0142 tego drugiego, gdy\u017c ch\u0119tnie jad\u0142 dziczyzn\u0119, kt\u00f3r\u0105 mu przynosi\u0142. \u017bo\u0142\u0105dek odgrywa\u0142 zawsze wa\u017cn\u0105 rol\u0119 w \u017cyciu ludzi. Wykorzystywa\u0142 on t\u0119 s\u0142abo\u015b\u0107 ojca do swoich cel\u00f3w. By\u0142y to niepozorne drobiazgi dnia powszedniego, ale one sk\u0142ada\u0142y si\u0119 na dzieje rodziny i ka\u017cdy z jej cz\u0142onk\u00f3w musia\u0142 kosztowa\u0107 gorzkich owoc\u00f3w swoich czyn\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Zazdro\u015bni Filistyni<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Do problem\u00f3w w rodzinie dosz\u0142y spi\u0119cia z Filistynami, bowiem, w tym czasie, mieszkali oni w ich kraju. B\u00f3g b\u0142ogos\u0142awi\u0142 Izaakowi \u2013 mia\u0142 liczne zbiory zbo\u017ca, wiele stad owiec i wo\u0142\u00f3w oraz s\u0142u\u017cby. Bogaty, wzbudza\u0142 zazdro\u015b\u0107 mieszka\u0144c\u00f3w do tego stopnia, \u017ce zasypali ziemi\u0105 wszystkie studnie, kt\u00f3re kiedy\u015b wykopali s\u0142udzy jego ojca, Abrahama. Do nich, do\u0142\u0105czy\u0142 si\u0119 te\u017c kr\u00f3l Abimelek, oznajmiaj\u0105c zawistnie: <em>\u00abOdejd\u017a od nas, bo jeste\u015b zamo\u017cniejszy od nas\u00bb<\/em> (Rdz 26, 16). Wraz z \u017con\u0105 rozbili wi\u0119c namioty w dolinie Geraru. Oczyszczaj\u0105c w tej okolicy kolejne nieczynne studnie ojca, s\u0142udzy jego natrafili na bij\u0105ce \u017ar\u00f3d\u0142o wody, o kt\u00f3re ponownie <em>(\u2026) pasterze z Geraru wszcz\u0119li sprzeczk\u0119 z pasterzami Izaaka i m\u00f3wili: \u00abTo dla nas ta woda!\u00bb <\/em>(Rdz 26, 20). Ust\u0105pi\u0142 im wi\u0119c, kopi\u0105c kolejn\u0105 studni\u0119, o kt\u00f3r\u0105 tak\u017ce powsta\u0142 sp\u00f3r. Dopiero za trzecim razem Filistyni dali mu spok\u00f3j, gdy przeni\u00f3s\u0142 si\u0119 w inne miejsce i tam wykopa\u0142 studni\u0119 Rechobot, m\u00f3wi\u0105c: <em>\u00abTeraz da\u0142 nam Pan swobodn\u0105 przestrze\u0144 aby\u015bmy si\u0119 rozmna\u017cali w tym kraju\u00bb<\/em> (Rdz 26, 22). Potem wyruszy\u0142 on do Beer-Szeby, gdzie pierwszej nocy ukaza\u0142 mu si\u0119 Pan, kt\u00f3ry rzek\u0142: <em>\u00abJa jestem Bogiem twego ojca, Abrahama. Nie l\u0119kaj si\u0119, bo Ja b\u0119d\u0119 z tob\u0105. I b\u0119d\u0119 ci b\u0142ogos\u0142awi\u0142, rozmna\u017caj\u0105c twoje potomstwo przez wzgl\u0105d na Abrahama, kt\u00f3ry Mi s\u0142u\u017cy\u0142\u00bb<\/em> (Rdz 26, 24). Wtedy Izaak zbudowa\u0142 tam o\u0142tarz dla Pana i modli\u0142 si\u0119 do Niego, tam te\u017c rozbi\u0142 namioty, aby zamieszka\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Po jakim\u015b czasie przybyli z Geraru: Abimelek, jego przyjaciel Achuzat oraz dow\u00f3dca wojska Pikol \u2013 chcieli zawrze\u0107 trwa\u0142y pakt z Izaakiem: <em>\u00abWidz\u0105c, jak Pan jest z tob\u0105, postanowili\u015bmy, aby istnia\u0142a mi\u0119dzy nami, czyli mi\u0119dzy nami a tob\u0105 umowa. Chcemy z tob\u0105 zawrze\u0107 przymierze, \u017ce nie uczynisz nam nic z\u0142ego, jak i my nie skrzywdzili\u015bmy ciebie, wy\u015bwiadczaj\u0105c ci tylko dobro, i pozwolili\u015bmy ci spokojnie odej\u015b\u0107. Niechaj ci wi\u0119c teraz Pan b\u0142ogos\u0142awi!\u00bb<\/em> (Rdz 26, 28-29). Na cze\u015b\u0107 tego porozumienia, Izaak wyprawi\u0142 im uczt\u0119, po czym na drugi dzie\u0144 po\u017cegna\u0142 ich i rozstali si\u0119 w zgodzie. Tego te\u017c dnia s\u0142udzy wykopali now\u0105 studni\u0119, oznajmiaj\u0105c mu: <em>\u00abZnale\u017ali\u015bmy wod\u0119!\u00bb<\/em> (Rdz 26, 32). Rodzina Izaaka dozna\u0142a wielu krzywd od ludzi im nie\u017cyczliwych. Jednak z\u00a0 pomoc\u0105 Boga mieli si\u0142\u0119 do przebaczania i pokojowego rozwi\u0105zywania r\u00f3\u017cnych konflikt\u00f3w.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Jehudit i Bosmat<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W \u017cyciu tak bywa, \u017ce po wielu sukcesach nadci\u0105gn\u0105 tak\u017ce i chmury. Przychodz\u0105 nowe pr\u00f3by, zwykle ci\u0119\u017csze od poprzednich. Ezaw chcia\u0142 si\u0119 \u017ceni\u0107. Problem nie bez znaczenia. Je\u015bli dzieci wierz\u0105cych rodzin zak\u0142adaj\u0105 nowe rodziny, to jest to zawsze wa\u017cne wydarzenie, krok decyduj\u0105cy o losie doczesnym i wiecznym. Dla niego niestety nie by\u0142y wa\u017cne wi\u0119zy rodzinne. Powt\u00f3rzy\u0142a si\u0119 przesz\u0142o\u015b\u0107: Gdy mia\u0142<em> (\u2026) czterdzie\u015bci lat, wzi\u0105\u0142 za \u017con\u0119 Jehudit, c\u00f3rk\u0119 Chetyty Beeriego, oraz Bosmat, c\u00f3rk\u0119 Chetyty Elona. By\u0142y one powodem zgryzoty Izaaka i Rebeki<\/em> (Rdz 26, 34-35). O\u017ceni\u0142 si\u0119 z dwiema Chetytkami naraz, kt\u00f3re nie zna\u0142y Boga i nie mia\u0142y zrozumienia dla objawionego s\u0142owa Bo\u017cego. Sta\u0142y si\u0119 gorycz\u0105 Izaakowego domu, oczywi\u015bcie, w pierwszym rz\u0119dzie dla Rebeki, kt\u00f3ra nie znalaz\u0142a zrozumienia tak\u017ce u swojego m\u0119\u017ca. Takie utrapienia nale\u017c\u0105 do najwi\u0119kszego b\u00f3lu ludzkiego \u017cycia. Te dwie gorzkie pigu\u0142ki \u2013 to by\u0142a jasna Bo\u017ca mowa, przez kt\u00f3r\u0105 Izaak m\u00f3g\u0142 ju\u017c wreszcie poj\u0105\u0107, \u017ce jego syn Ezaw nie jest zdolny sta\u0107 si\u0119 nosicielem linii pierworodztwa. Pomimo to, chcia\u0142 nadal da\u0107 starszemu b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo. Sytuacja sta\u0142a si\u0119 bardzo ci\u0119\u017cka, powsta\u0142o napi\u0119cie, kt\u00f3re musia\u0142o wybuchn\u0105\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>B\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo Izaaka<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Lata mija\u0142y, Izaak by\u0142 stary i straci\u0142 wzrok, czu\u0142, \u017ce nadszed\u0142 czas, aby wreszcie uczyni\u0107 porz\u0105dek w domu. Potajemnie zawo\u0142a\u0142 swojego starszego syna: <em>\u00abOto zestarza\u0142em si\u0119 i nie znam dnia mojej \u015bmierci. We\u017a wi\u0119c te\u017c przybory my\u015bliwskie, tw\u00f3j ko\u0142czan i \u0142uk, id\u017a na \u0142owy i upoluj co\u015b dla mnie. Potem przyrz\u0105d\u017a mi smaczn\u0105 potraw\u0119, jak\u0105 lubi\u0119, podaj mi j\u0105, abym jad\u0142 i abym ci b\u0142ogos\u0142awi\u0142, zanim umr\u0119\u00bb<\/em> (Rdz 27, 2-4). Ojciec jednak nie mia\u0142 przy tym ca\u0142kowicie czystego sumienia. Dobrze wiedzia\u0142, \u017ce jego ma\u0142\u017conka nie zgodzi\u0142aby si\u0119 na taki plan, dlatego chcia\u0142 uczyni\u0107 to potajemnie. Co powinno by\u0107 spraw\u0105 i rado\u015bci\u0105 ca\u0142ej rodziny, sta\u0142o si\u0119 tajemnic\u0105. Tak\u017ce ta scena daje mo\u017cno\u015b\u0107 g\u0142\u0119bszego wgl\u0105du w stan kryzysu Izaakowej wsp\u00f3lnoty. Zosta\u0142y zachwiane fundamenty mi\u0142o\u015bci i zaufania \u2013 zanika jedno\u015b\u0107 ma\u0142\u017conk\u00f3w na rzecz porozumienia ojca z synem.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Jednak <em>Rebeka s\u0142ysza\u0142a to, co Izaak m\u00f3wi\u0142 do swego syna Ezawa<\/em> (Rdz 27, 5). Musia\u0142a wi\u0119c pods\u0142uchiwa\u0107, ale z drugiej strony nale\u017cy by\u0107 sprawiedliwym i jej nie krzywdzi\u0107. \u017bona i matka ma prawo wiedzie\u0107, co dzieje si\u0119 w domu \u2013 mie\u0107 oczy i uszy otwarte na wszystko to, co jest istotne. Nale\u017cy zatem odrzuci\u0107 jej pust\u0105 ciekawo\u015b\u0107. Izaak sia\u0142 nieufno\u015b\u0107, dlatego potem musia\u0142 zbiera\u0107 podst\u0119p i k\u0142amstwo. Rebeka, jako zdolna i \u015bmia\u0142a kobieta, o silnej woli, s\u0142ysz\u0105c o planie m\u0119\u017ca, zacz\u0119\u0142a szybko dzia\u0142a\u0107. Bierze los rodziny we w\u0142asne r\u0119ce. Przebudzi\u0142a si\u0119 w niej stara, rodowa natura. Jest przecie\u017c siostr\u0105 Labana. Nie kierowa\u0142a si\u0119 z\u0142o\u015bci\u0105 przeciwko z\u0142o\u015bci. Izaak dzia\u0142a\u0142 z przekonania, a ona tym bardziej. By\u0142a ca\u0142kowicie prze\u015bwiadczona, \u017ce decyzja jej m\u0119\u017ca jest przeciwna Bogu. Uwa\u017ca\u0142a, \u017ce nie mo\u017cna pozwoli\u0107, aby zniszczone zosta\u0142y Jego plany. Ogarn\u0105\u0142 j\u0105 strach, kt\u00f3ry niestety zaciemni\u0142 jej spojrzenie wiary. Wesz\u0142a na drog\u0119 przebieg\u0142o\u015bci, aby udaremni\u0107 bezbo\u017cny i podst\u0119pny plan m\u0119\u017ca.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Do tej sprawy musia\u0142a w\u0142\u0105czy\u0107 Jakuba: <em>\u00abS\u0142ysza\u0142am, jak ojciec rozmawia\u0142 z twoim bratem Ezawem i da\u0142 mu takie polecenie: Przynie\u015b dla mnie co\u015b z polowania i przyrz\u0105d\u017a smaczn\u0105 potraw\u0119, abym zjad\u0142 i pob\u0142ogos\u0142awi\u0142 ci\u0119 wobec Pana przed \u015bmierci\u0105. Teraz wi\u0119c, synu m\u00f3j, pos\u0142uchaj mego polecenia, kt\u00f3re ci dam. Id\u017a, we\u017a dla mnie z trzody dwa dorodne ko\u017al\u0119cia, ja za\u015b przyrz\u0105dz\u0119 z nich smaczn\u0105 potraw\u0119 dla twego ojca, tak\u0105, jak\u0105 lubi. Potem mu zaniesiesz, on zje i w zamian za to udzieli ci przed \u015bmierci\u0105 b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa\u00bb<\/em> (Rdz 27 6-10). Za tak\u0105 decyzj\u0105 kry\u0142o si\u0119 wielkie niebezpiecze\u0144stwo. Co b\u0119dzie, je\u015bli ojciec go rozpozna, a potem nie pob\u0142ogos\u0142awi, ale przeklnie? Czas by\u0142 kr\u00f3tki. Matka wzi\u0119\u0142a ca\u0142\u0105 odpowiedzialno\u015b\u0107 na siebie. Jakub za\u015b by\u0142 jeszcze niedojrza\u0142\u0105 i nie do ko\u0144ca samodzieln\u0105 osob\u0105, ale za to dobrym synem matki, kt\u00f3ry mia\u0142 zrozumienie dla wy\u017cszych warto\u015bci \u017cycia i wiedzia\u0142, \u017ce dla nich musi nieraz wiele zaryzykowa\u0107.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Izaak lubi\u0142 smaczne posi\u0142ki, a ona by\u0142a wspania\u0142\u0105 kuchark\u0105. Potrafi\u0142a r\u00f3wnie\u017c z ko\u017al\u0119cia przygotowa\u0107 smaczne danie, kt\u00f3re on b\u0119dzie uwa\u017ca\u0142 za najlepsz\u0105 dziczyzn\u0119. Jakub zmartwiony powiedzia\u0142: <em>\u00abPrzecie\u017c m\u00f3j brat, Ezaw, jest ow\u0142osiony, ja za\u015b g\u0142adki. Je\u015bli si\u0119 mnie dotknie m\u00f3j ojciec, b\u0119dzie wygl\u0105da\u0142o to tak, jak gdybym z niego \u017cartowa\u0142, i wtedy mog\u0119 ci\u0105gn\u0105c na siebie przekle\u0144stwo zamiast b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa\u00bb<\/em> (Rdz 27, 11-12). Matka wzi\u0119\u0142a wi\u0119c szaty Ezawa, najlepsze jakie mia\u0142a u siebie, ubra\u0142a w nie Jakuba, a sk\u00f3rkami ko\u017al\u0105t owin\u0119\u0142a mu r\u0119ce i nieow\u0142osion\u0105 szyj\u0119. Da\u0142a mu ow\u0105 smaczn\u0105 potraw\u0119, kt\u00f3r\u0105 przygotowa\u0142a i chleb. Izaak nie rozpozna\u0142 Jakuba, zjad\u0142 mi\u0119so ko\u017al\u0105t jako dziczyzn\u0119 i mu pob\u0142ogos\u0142awi\u0142. Plan Rebeki powi\u00f3d\u0142 si\u0119. Ok\u0142ama\u0142a m\u0119\u017ca i ojca. Dlaczego tak uczyni\u0142a?<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Zazdrosna mi\u0142o\u015b\u0107 matki<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Rebeka mia\u0142a wielkie zrozumienie dla b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa rodzicielskiego. Rodzice pob\u0142ogos\u0142awieni przez Boga maj\u0105 je przekazywa\u0107 dalej swoim dzieciom. Matka wyja\u015bniaj\u0105c synowi jego wag\u0119 i warto\u015b\u0107, wprowadza go na drog\u0119 dzia\u0142ania podst\u0119pnego. By\u0142a to bardzo niebezpieczna gra. Dzieci zawsze \u0142atwiej czyni\u0105 z\u0142o, je\u015bli w tym pomagaj\u0105 im rodzice. Przed ni\u0105 pojawi\u0142 si\u0119 powa\u017cny problem \u2013 kim ma by\u0107 bardziej: \u017con\u0105 czy matk\u0105? Kogo ma kocha\u0107 bardziej: m\u0119\u017ca czy syna? Zwyci\u0119\u017cy\u0142a w niej jednak matka. Dziecko sta\u0142o si\u0119 bogiem. Dla Jakuba po\u015bwi\u0119ci\u0142a m\u0119\u017ca, ma\u0142\u017ce\u0144stwo, starszego syna i siebie \u2013 wszystko. Do takiego czynu zdolna jest tylko kobieta \u2013 matka.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Jest to niezdrowe zjawisko. Mi\u0142o\u015b\u0107 do dziecka powinna by\u0107 w\u0142a\u015bciwa, w przeciwnym wypadku, je\u015bli nie zna prawdy i sprawiedliwo\u015bci, stanie si\u0119 przekle\u0144stwem, a nie b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwem. Jak zatem ten zawi\u0142y problem rozwi\u0105za\u0107? Nale\u017cy najpierw szuka\u0107 kr\u00f3lestwa Bo\u017cego. Rebeka nie pragn\u0119\u0142a niczego dla siebie, chcia\u0142a tylko dobra dla swojego syna. Chocia\u017c krzywdzi\u0142a m\u0119\u017ca i czyni\u0142a z\u0142o, my\u015bla\u0142a przy tym, \u017ce wykonuje tylko to, czego chce Pan B\u00f3g. Taka jest Rebeka. Wielka w swoim po\u015bwi\u0119ceniu, ale zarazem fa\u0142szywy i godny pot\u0119pienia krok, gdy\u017c bardziej kocha\u0142a swojego syna ni\u017c prawd\u0119. Zapomnia\u0142a przy tym o wielko\u015bci swojego Boga.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Rebeka, na drodze nieszlachetnej i b\u0142\u0119dnej, osi\u0105gn\u0119\u0142a to, co chcia\u0142a. Dopu\u015bci\u0142a si\u0119 kroku, z powodu kt\u00f3rego potem bardzo cierpia\u0142a. Nie by\u0142a to dla niej \u0142atwa decyzja, ale my\u015bla\u0142a, \u017ce tak musi uczyni\u0107. Starszy bowiem syn, kt\u00f3ry lekkomy\u015blnie odsprzeda\u0142 swoje pierworodztwo, chcia\u0142 mie\u0107 b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo bez zobowi\u0105za\u0144 i walki. W ojcu by\u0142 up\u00f3r, a u matki \u017cywio\u0142owe wprost d\u0105\u017cenie do wy\u017cszych warto\u015bci \u017cycia. W tej rodzinie wszyscy walczyli, k\u0142amali, cierpieli, p\u0142akali, wygrywali, tracili, b\u0142ogos\u0142awili, przeklinali i prowadzili walk\u0119 o najwy\u017csze warto\u015bci. W tych zmaganiach matka by\u0142a ca\u0142kowicie prze\u015bwiadczona, \u017ce Boga ma po swojej stronie. B\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo pierworodnego wed\u0142ug Bo\u017cych plan\u00f3w nale\u017ca\u0142o si\u0119 m\u0142odszemu \u2013 a nie starszemu. By\u0142a to przedziwna Bo\u017ca logika, kt\u00f3rej Izaak nie chcia\u0142 przyj\u0105\u0107. I w tym nieszlachetnym boju Pan stan\u0105\u0142 po stronie k\u0142amc\u00f3w i ludzi przebieg\u0142ych. Jest to tajemniczy i zagadkowy problem Bo\u017cego wyboru. I wiadomo, \u017ce B\u00f3g si\u0119 nie pomyli\u0142. Pierworodny wed\u0142ug litery nie by\u0142 zdolny rozumie\u0107 Bo\u017cych my\u015bli. A ojciec? Chocia\u017c d\u0142ugo si\u0119 opiera\u0142 prawdzie, jednak w ostatnim, krytycznym momencie \u017cycia, odnalaz\u0142 si\u0119 i wst\u0105pi\u0142 w swojej staro\u015bci na drog\u0119 pokuty.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>Zemsta Ezawa <\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Matka z synem mieli Boga po swojej stronie, ale to nie oznacza\u0142o, \u017ce byli wolni od konsekwencji swoich z\u0142ych czyn\u00f3w. Pierwszy krok im si\u0119 powi\u00f3d\u0142, ale jego nast\u0119pstw d\u0142ugo musieli kosztowa\u0107. Ezaw nie mia\u0142 ducha pokuty i piel\u0119gnowa\u0142 w sobie zemst\u0119, przygotowywa\u0142 bratob\u00f3jstwo: <em>(\u2026) znienawidzi\u0142 Jakuba z powodu b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwa, kt\u00f3re otrzyma\u0142 od ojca, i taki powzi\u0105\u0142 zamiar: \u00abGdy nadejd\u0105 dni \u017ca\u0142oby po moim ojcu, zabij\u0119 mojego brata Jakuba\u00bb<\/em> (Rdz 27, 41-42). O tym dowiedzia\u0142a si\u0119 matka. Niebezpiecze\u0144stwo, kt\u00f3re grozi\u0142o Jakubowi, nie mog\u0142o uj\u015b\u0107 jej uwadze. Rebeka dobrze zna\u0142a swego starszego syna. By\u0142 gwa\u0142townego usposobienia i jego nienawi\u015b\u0107 by\u0142a powa\u017cna, ale wiedzia\u0142a tak\u017ce i to, \u017ce z czasem gniew go opu\u015bci. Dlatego radzi\u0142a synowi: <em>\u00abPos\u0142uchaj wi\u0119c mnie, synu m\u00f3j: przygotuj si\u0119 i uchod\u017a do brata mego, Labana, do Charanu. A gdy ju\u017c przestanie on gniewa\u0107 si\u0119 na ciebie i zapomni, co mu uczyni\u0142e\u015b, wtedy dam ci zna\u0107 i sprowadz\u0119 ci\u0119 stamt\u0105d. Czemu mia\u0142abym was obu jednocze\u015bnie straci\u0107?\u00bb<\/em> (Rdz 27, 43-45). Takie rozwi\u0105zanie by\u0142o trudne dla Jakuba i dla niej. Nie by\u0142o innego wyj\u015bcia. W tym planie s\u0142ycha\u0107 tylko jej serce, brakuje w nim zaufania i zale\u017cno\u015bci od Boga. Mia\u0142a nadziej\u0119, \u017ce syn powr\u00f3ci, ale tak si\u0119 nie sta\u0142o.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">W przesz\u0142o\u015bci wiele rzeczy czyni\u0142a sama, bez m\u0119\u017ca. Ale Izaak w ostatnim czasie zmieni\u0142 swoje my\u015blenie. Chcia\u0142a teraz z nim porozmawia\u0107, chocia\u017c nie by\u0142a ca\u0142kowicie szczera. Powiedzia\u0142a, \u017ce Jakub dosta\u0142 b\u0142ogos\u0142awie\u0144stwo, ale mo\u017ce je straci\u0107, je\u015bli nie znajdzie dobrej towarzyszki \u017cycia. Nie mo\u017ce o\u017ceni\u0107 si\u0119 tak, jak to uczyni\u0142 starszy brat. Czy nie by\u0142a to pi\u0119kna troska? Droga w\u0142a\u015bciwa, ale i w tym skrywa\u0142a si\u0119 przebieg\u0142a \u017cona. Rebeka bowiem nie podaje m\u0119\u017cowi w\u0142a\u015bciwej przyczyny odej\u015bcia syna. By\u0107 mo\u017ce, \u017ce nie chcia\u0142a go zasmuca\u0107, ale s\u0105dzi\u0107 nale\u017cy, \u017ce mog\u0142aby powiedzie\u0107 ca\u0142\u0105 prawd\u0119: <em>popatrz, m\u00f3j m\u0119\u017cu, pope\u0142nili\u015bmy z\u0142o, jeste\u015bmy w niebezpiecze\u0144stwie, bo stracimy obydw\u00f3ch naszych syn\u00f3w. A jest to wynik naszych grzech\u00f3w. By\u0142oby lepiej, gdyby Jakub odszed\u0142 z domu, tym bardziej, \u017ce nadszed\u0142 czas, aby znalaz\u0142 sobie towarzyszk\u0119 \u017cycia. Z naszym Ezawem ju\u017c przegrali\u015bmy, trzeba nam uwa\u017ca\u0107, aby nie sta\u0142o si\u0119 to samo i z Jakubem<\/em>. Ale tak nie powiedzia\u0142a. Ten epizod pokazuje, \u017ce w ich rodzinie nie by\u0142o szczero\u015bci, tylko dyplomacja.<\/p>\n<p style=\"text-align: justify\"><strong>\u015amier\u0107 Rebeki<\/strong><\/p>\n<p style=\"text-align: justify\">Lata ucieka\u0142y, si\u0142 fizycznych ubywa\u0142o, a Jakuba nie powraca\u0142. Czu\u0142a, \u017ce musi przygotowa\u0107 si\u0119 do odej\u015bcia. By\u0107 mo\u017ce pos\u0142a\u0142a wtedy do Charanu swoj\u0105 dobr\u0105 piastunk\u0119 Debor\u0119, ale niczego nie osi\u0105gn\u0119\u0142a. Rebeka cierpia\u0142a z samotno\u015bci i umiera\u0142a \u2013 mo\u017ce ze smutku za synem. Jej \u015bmier\u0107 najbardziej dotkn\u0119\u0142a Izaaka, kt\u00f3ry by\u0142 ju\u017c \u015blepy. Zosta\u0142 sam. Kto mia\u0142 si\u0119 nim opiekowa\u0107? Synowe \u2013 Chetytki? By\u0142 to wielki cios, ale kry\u0142a si\u0119 za tym r\u0119ka sprawiedliwego Boga. Izaak mia\u0142 r\u00f3\u017cne sprawy na sumieniu. Nie szanowa\u0142 dostatecznie swojej ma\u0142\u017conki, nie uznawa\u0142 jej prorockiego widzenia, i jak ju\u017c powiedziano, z uporem przeprowadza\u0142 swoje plany. Z prze\u017cytego ich \u017cycia mo\u017cna wiele si\u0119 nauczy\u0107, przede wszystkim s\u0142uchania Boga i nielekcewa\u017cenia Jego s\u0142owa.<\/p>\n<p>&nbsp;<\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Charakter narodu, jego przymioty i wady w pierwszym rz\u0119dzie okre\u015blaj\u0105 kobiety jako matki i wychowawczynie. Najbardziej godnym podziwu typem prawdziwej osobowo\u015bci \u017cydowskiej jest nie Abraham, ani Izaak, ale Jakub, a potem J\u00f3zef Egipski. Po kim odziedziczyli oni takie dary? Spu\u015bcizn\u0119 narodu albo rodziny wyznaczaj\u0105 g\u0142\u00f3wnie matki, pierwsz\u0105 jest Sara, ale potem b\u0119d\u0105 nast\u0119powa\u0142y inne \u2013 [&hellip;]<\/p>\n","protected":false},"author":13,"featured_media":0,"parent":2615,"menu_order":16,"comment_status":"closed","ping_status":"closed","template":"","meta":{"footnotes":""},"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2788"}],"collection":[{"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/pages"}],"about":[{"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/types\/page"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/users\/13"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=2788"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2788\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":3011,"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2788\/revisions\/3011"}],"up":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/pages\/2615"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/bonifratrzy.pl\/klasztor-warszawa-sapiezynska\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=2788"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}